Wciąż warto kupić PSP

Strona głównaWciąż warto kupić PSP
01.04.2012 21:00
Tactics Ogre (Fot. Gameplay.pl)
Tactics Ogre (Fot. Gameplay.pl)
Piotr Rusewicz
Piotr Rusewicz

Pierwsza przenośna konsola Sony nie miała łatwego żywota. Zaniżane oceny, duże piractwo, nierówne premiery. Ale teraz jest właśnie najlepszy moment, żeby ją kupić – i to nieważne czy jest się posiadaczem PC, XO, czy fanem Nintendo.

Pierwsza przenośna konsola Sony nie miała łatwego żywota. Zaniżane oceny, duże piractwo, nierówne premiery. Ale teraz jest właśnie najlepszy moment, żeby ją kupić – i to nieważne czy jest się posiadaczem PC, XO, czy fanem Nintendo.

PSP to konsola o bardzo bogatej bibliotece gier, której przytrafił się podobny problem z jakim medialnie na zachodzie przez jakiś czas borykał się PC, Wii, lub Saturn. Mówiono, że nie ma na nią gier. Oczywiście głupotą to było straszliwą, wynikającą po części również z tego, że świat zachłysnął się dotykowym ekranem konkurenta, a także tym, że na owego konkurenta grę się piraciło jakieś 2-3 minuty, a na PSP wymagało to jakiegoś tam obycia. Niestety, ludzie uwielbiają nie otwierać się na cudze racje, nawet jeżeli chodzi o dostarczenie im większej ilości rozrywki i zabawy. Ich strata.

Gods Eater (fot. Gameplay.pl)
Gods Eater (fot. Gameplay.pl)

PSP to przede wszystkim wspaniałe klasyki oraz RPGi. Nie robiąc na siłę za długiej wyliczanki wystarczy wspomnieć gry takie jak Persona 3 Portable, Persona 2 lub w moim przekonaniu najlepszy RPG tej generacji, jakim jest Tactics Ogre. A przecież jest jeszcze ogromna baza Final Fantasy (w zasadzie poza trzecią część wszystko do dziewiątki, wraz ze spin-offami), Monster Huntery, czy Warriorsi. Nie wolno także zapominać o geniuszu w postaci serii Ys, Legend of Heroes lub Valkyria Chronicles. Najważniejsze jednak w tym wszystkim są ceny, ponieważ allegro, zavi, the hut i cyfrowa dystrybucja pozwalają nam bawić się oryginalnymi grami za grosze.

Masowe wyprzedaże na PlayStation Store co chwilę pozwalają kupić poniżej 40 zł klasyki w postaci Ysów, Tactics Ogre, God Eatera, Syphon Filterów. Konsola Sony to mieszanka gier ze wszystkich trzech stacjonarnych PlayStation, GBA, niezależnych japońskich gier z PC oraz ton ekskluzywów. Warto także przypominać, że na PSP działają klasyki z PSone (Blood Omen! Soul Reaver!) oraz PSMinis, w głównej mierze będące co prawda konwersjami z smartphonów, ale także wśród nich znajdują się perełki zasługujące na uwagę. Po prostu na PSP można szybko zbudować bibliotekę gier, a większość kupionych w cyfrowej dystrybucji pozycji będzie możliwa do odpalenia na PS Vita.

Final Fantasy VII na PSP smakuje dobrze. (Fot. Gameplay.pl)
Final Fantasy VII na PSP smakuje dobrze. (Fot. Gameplay.pl)

PSP to także Metal Gear. Burnouty. Syphony. Crashe. Tekkeny. 10 lat temu zobaczenie Tekkena 3 na przenośnej konsoli spowodowałoby u mnie oczopląs, a wciąż uważam, że Tekken 3, Tekken 6, czy DarkStalkers na przenośnej konsoli to wspaniała sprawa. Tak, prawdą jest, że część konwersji i adaptacji (jak choćby Gran Turismo) okazywało się nieciekawe, ale inne, wraz z grami ekskluzywnymi nadrabiały to z nawiązką.

Ys Oath (Fot. Gameplay.pl)
Ys Oath (Fot. Gameplay.pl)

Chociaż niegrzecznie o tym pisać to PSP jest także świetną bazą emulatorów – GBA, PC Engine, NES, odrobinę gorzej ze SNESem, Neo-Geo oraz CPS-2. Konsola dobrze wygląda, ma świetny ekran i jest obok GBA najlepszą przenośną konsolką w historii. Uwielbiam mojego NDSa, ale PSP jest po prostu fajniejsze. Strasznie niedocenione, ale nie gram po to, żeby pokazywać jaki jestem bogaty i jak bardzo nadążam za nowościami. Gram dla gier, a tych najwyższej jakości nie brakuje na konsolce Sony. Konsolce kosztującej grosze.

Udostępnij:
Komentarze (0)