Wszystkowidzące oko

Strona głównaWszystkowidzące oko
29.01.2013 14:55
Kamery są wszędzie
Kamery są wszędzie
Blomedia poleca
Blomedia poleca

Żyjemy w świecie Wielkiego Brata – niemal niezauważalne kamery w przestrzeni publicznej i w sklepach po cichu kontrolują niemal każdy nasz krok. Sprzęt do monitoringu stał się obecnie tak powszechny i niedrogi, że można obserwować także własny dom z przyległościami bez konieczności wynajmowania specjalistycznej firmy, która zainstaluje przestarzałą telewizję przemysłową.

Żyjemy w świecie Wielkiego Brata – niemal niezauważalne kamery w przestrzeni publicznej i w sklepach po cichu kontrolują niemal każdy nasz krok. Sprzęt do monitoringu stał się obecnie tak powszechny i niedrogi, że można obserwować także własny dom z przyległościami bez konieczności wynajmowania specjalistycznej firmy, która zainstaluje przestarzałą telewizję przemysłową.

Długa jest lista powodów, dla których ktoś chciałby obserwować, co dzieje się w domu podczas jego nieobecności. Kamera może służyć, jako elektroniczna niańka dla dziecka lub do kontrolowania tego, co robi niańka wynajęta. Do sprawdzania, co robią czworonożni pupile, gdy nas nie ma w domu. Do nadzorowania pracy ekipy remontowej. Do obserwacji przyrody – np. ptaków przylatujących do karmnika. Do nagrywania przelatujących samolotów. Do przyłapania sąsiada podrzucającego śmieci. Do podglądania... Ok, zakończmy może wyliczankę zanim zajdziemy na terytorium obwarowane paragrafami.

Elementarz podglądania

Kamery sieciowe pracują w sieci, a siecią zarządza router – to oczywiste, że bez tego urządzenia się nie obejdzie. Nowoczesne routery coraz częściej są naprawdę wielozadaniowymi maszynami. Na przykład nowa seria routerów Linksys Smart Wi-Fi pozwala na podpięcie dysku twardego, co sprawia, że staje się prostym dyskiem sieciowym. Poza tym do routerów Linksys można mieć dostęp za pomocą interfejsu WWW z dowolnego miejsca na świecie za pomocą chmury Cisco Connect Cloud, a nie jak to jest tradycyjnie przyjęte tylko w sieci wewnętrznej poprzez wstukanie w przeglądarce adresu 192.168.0.1.

Ma to swoje niewątpliwe zalety, jak choćby właśnie łatwy dostęp do obrazu z kamery, plików na podłączonym dysku, czy ustawień routera. Wadą jest fakt, że Cisco wie w zasadzie wszystko o każdym zarejestrowanym routerze i podobnie jak to było z palantirami we Władcy Pierścieni – nie wiadomo, kto jeszcze może patrzeć przez obiektyw Twojej kamerki...

Permanentna inwigilacja

Kamera IP
Kamera IP

Nawet stosunkowo niedrogie (ok. 250 zł) modele kamer IP wyposażone są w diody LED, które pozwalają rejestrować obraz w niemal całkowitej ciemności. Diody otaczające obiektyw „oświetlają” scenę promieniowaniem elektromagnetycznym w bliskiej podczerwieni o długości fali 700-1000nm (tuż powyżej światła widzialnego). Dzięki temu kamera sieciowa z odpowiednio czułym sensorem może zarejestrować monochromatyczny, ale niezwykle wyraźny obraz. Takie „oświetlenie” można wykryć za pomocą noktowizora, ale nieuzbrojone oko człowieka nie jest w stanie go zobaczyć. Właśnie tym sposobem nagrywane były nocne igraszki pod kołdrami w domu Wielkiego Brata i tym podobnych programach.

Droższe egzemplarze można nawet zaprogramować na wykonywanie „patroli” obiektywem – dzięki silniczkom wbudowanym w obrotową podstawę oraz ruchomy obiektyw takie kamery w zasadzie nie mają martwych pól. A żeby intruzowi było jeszcze trudniej – trasa „patrolu” może być losowo dobierana, żeby nie dało się ustalić schematu, według którego porusza się obiektyw kamery.

Poproszę coś tańszego...

To oczywiście zaawansowane rozwiązania dla bardziej wymagających, w domu może wystarczyć najprostszy model bez wbudowanych silniczków czy podczerwieni. Choć już kamera służąca, jako elektroniczna niańka lepiej sprawdzi się, gdy jednak będzie nagrywała w podczerwieni, żeby nawet w ciemności można było zobaczyć, czy dziecko spokojnie śpi. Taką kamerę-niańkę z wbudowanym mikrofonem można zresztą zaprogramować, żeby reagowała na dźwięki takie, jak płacz dziecka i wysyłała powiadomienia np. na smartfona. Bezcenna jest możliwość sprawdzenie bez wchodzenia do pokoju dziecka, czy to tylko krótkie nocne kwilenie, czy początek czegoś poważniejszego.

Oczywiście webcam, czy to wbudowany w notebooka, czy też zewnętrzny, również może zostać użyty, jako kamera do podstawowego monitoringu. Wystarczy ściągnąć program, taki jak na przykład iSpy i po chwili konfiguracji można nagrywać wyczyny kota czy psa pozostawionego samemu w domu. A nuż uda się zarejestrować filmik, który zrobi furorę na YouTube. Ale nawet darmowy iSpy ma opcje, za które trzeba płacić abonament, jak choćby możliwość dostępu poprzez sieć czy powiadomień o aktywności kamery poprzez SMS lub e-mail. Oprócz tego iSpy ma jeszcze mnóstwo innych ciekawych funkcji, ale niestety jest programem, który musi działać na włączonym komputerze z systemem Windows.

...i na wynos

Podobnym do Gemini IP Camera Viewer rozwiązaniem jest bardziej zaawansowana aplikacja DS cam (iOS oraz Android), która współpracuje z dyskami sieciowymi NAS firmy Synology, do których można podłączyć najróżniejsze kamery IP i konfigurować je za pomocą programu Surveillance Station działającego bezpośrednio na dysku sieciowym. Oczywiście koszt takiego rozwiązania rośnie, bo oprócz routera i kamery IP trzeba wydać kilkaset złotych na dysk sieciowy NAS.

Granice prywatności

Marcin Sikora

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)