Żeby złodziej nie zepsuł wakacji...

Strona głównaŻeby złodziej nie zepsuł wakacji...
10.07.2009 22:15
wakacje
wakacje
Kira Czarczyńska
Kira Czarczyńska

Sabina napisała dzisiaj w jaki sposób chować gotówkę w domu żeby nie paść ofiarą złodzieja. No ale dom to dom, znajdzie się w nim zawsze multum miejsc znanych tylko nam. Zresztą... Zawsze można pieniądze trzymać po prostu w banku, nie?

Mniej kolorowo jest, kiedy jedziemy na wakacje. Zasób "swoich miejsc" mamy przeważnie ograniczony do tego, co na tyłku plus jakiejś większej torby czy walizy. A wracać na stopa bo ktoś nam rąbnął pieniądze - nie lubi chyba nikt? No to warto kierować się kilkoma zasadami...

Sabina napisała dzisiaj w jaki sposób chować gotówkę w domu żeby nie paść ofiarą złodzieja. No ale dom to dom, znajdzie się w nim zawsze multum miejsc znanych tylko nam. Zresztą... Zawsze można pieniądze trzymać po prostu w banku, nie?

Mniej kolorowo jest, kiedy jedziemy na wakacje. Zasób "swoich miejsc" mamy przeważnie ograniczony do tego, co na tyłku plus jakiejś większej torby czy walizy. A wracać na stopa bo ktoś nam rąbnął pieniądze - nie lubi chyba nikt? No to warto kierować się kilkoma zasadami...

Czego musimy najbardziej pilnować - a jednocześnie na co złodzieje będą polowali?

Po pierwsze: pieniądze

Każda suma, nawet 10 zł, może złodziejowi się przydać. O ile jednak nam od braku tych 10 zł nie powinno się nic szczególnego stać, o tyle jeśli będzie to 300 czy 1.500 - różnica staje się zauważalna. O pieniądze dbać więc trzeba najsolidniej; zwłaszcza, że mając je, całą resztę w razie potrzeby po prostu się dokupi.

Podstawową sprawą jest rozdzielenie pieniędzy - i kart płatniczych oraz kredytowych, jeśli takowe ze sobą zabraliśmy. Zabrać zawsze warto, łatwo się je "wkomponowuje" np. w utwardzane dno torby, a w razie braku gotówki pozwolą na zrobienie niezbędnych zakupów.

Gotówkę powinniśmy trzymać w kilku różnych miejscach. Optymalnie jest podzielić całość na minimum takie kwoty, jakie będą w razie czego niezbędne do swobodnego powrotu do domu - i przynajmniej dwie z nich niech noszą przy sobie dwie różne osoby. Pozostałe można schować w wyglądających na brudne chusteczkach czy bieliźnie, owinąć jako ulotkę (przykryte prawdziwą rzecz jasna) wokół kropli do nosa, etc. Wówczas nawet przy bardzo upartym złodzieju, na powrót do domu mamy na pewno. Połowa stresu z głowy.

Telefon komórkowy

W większości przypadków nosimy go cały czas przy sobie, jednak już wyjście na plażę powinno nas skłonić do zostawienia telefonu spokojnie w wynajmowanym domku czy w hotelu. Gdzie schować - kwestia w zasadzie dowolna; należy jednak pamiętać, że zostawiamy komórki [u]wyłączone![/u]

W innym przypadku wystarczy dzwoniący do nas akurat znajomy - i żadna kryjówka nie wystarczy.

Dokumenty

Przydają się zwłaszcza, jeśli jest to prawo jazdy, a wracać zamierzamy samochodem. Można z nimi zrobić to samo, co z kartami płatniczymi: niech poudają część wzmocnienia torby, posiedzą trochę w poduszce, schowają się w plastrach na odciski... Główną zasadą również tutaj powinno być to, że jeśli jest was dwoje, i oboje macie prawko - to te dokumenty nie powinny być przechowywane w jednej saszetce!

Klucze do domu i samochodu

Klucze są z tego wszystkiego najfajniejsze, bo nie przeszkadza im jak się zamoczą czy wpadną w piasek. Można je sobie powiesić na smyczy, przypiąć łańcuszkiem do spodni czy gdziekolwiek - byle mieć przy sobie. Staramy się z nimi jednak nie pływać, także kajakiem czy rowerem wodnym. Generalnie jednak chodzi o to, żeby były stale przytwierdzone do czegoś, czego raczej nie zgubimy. Na przykład do naszej szyi, jeśli akurat nie siedzimy na plaży...

Udostępnij:
Komentarze (0)