Złote smoki, Jar Jar Binks i rogacizna, czyli najgorsze efekty specjalne w historii kina [cz. 1]
Wizualna uczta, jakiej doświadczamy w kinie, najczęściej kończy się dobrze i wychodzimy z sali dość ukontentowani. Są jednak takie momenty, kiedy siedzimy wbici w fotel i gapimy się z niedowierzaniem w ekran, a magia i klimat widowiska umykają w ciągu kilku sekund. Reszta seansu mija nam niczym wizyta u dentysty - wiercimy się i zaciskamy dłonie na oparciach. Wszystko przez te okropne efekty specjalne!