Teal: najszybszy seryjny dron świata

Nowy dron to dzieło ambitnego 18-latka. Wielowirnikowiec nie tylko jest wyjątkowo szybki, ale nie boi się deszczu, nagrywa wideo w 4K, a niebawem nauczy się omijać przeszkody.

  1. Jak szybko lata Teal?
  2. Kto zbudował najszybszego drona świata?
  3. Ile kosztuje najszybszy, seryjnie produkowany dron?

Specjalizacja czy wszechstronność?

Specjalizacja oznacza zazwyczaj kompromisy. Spójrzcie na bolidy Formuły 1, których podporządkowana szybkości konstrukcja wyklucza użycie pojazdu w warunkach innych, niż na torze. Podobnie, jak istnieją wyścigowe samoloty, powstają również wielowirnikowce, których przeznaczeniem są wyścigi dronów.

Rozwój technologii sprawia jednak, że powstają konstrukcje, w udany sposób łączące przeciwstawne – na pozór – cechy. Przykładem takiego sprzętu jest zaprezentowany niedawno dron o nazwie Teal.

To wyjątkowy sprzęt, reklamowany jako najszybszy dron na świecie. Jest w tym nieco przesady, bo wyspecjalizowane, wyścigowe wielowirnikowce są w stanie latać jeszcze szybciej, ale Cyraneczkę (temu gatunkowi wędrownego ptaka nowa maszyna zawdzięcza swoją nazwę) bez popadania w przesadę można nazwać najszybszym seryjnie produkowanym dronem.

Teal — najszybszy dron świata

Teal ma nad konkurentami istotną przewagę – jest maszyną uniwersalną. Ma wodoszczelną (producent używa określenia pogodoodporna) konstrukcję, pozwalającą na loty w deszczu i w czasie opadów śniegu. Nie tylko może rozpędzić się do 136 km/h i latać przy wietrze, wiejącym z prędkością do 60 kmh, ale przenosi również przyzwoitą kamerę.

Zastosowano w niej sensor o rozmiarze 1 / 2,3 cala i rozdzielczości 13 mpix. Obiektyw o jasności f/2,5 zapewnia 150-stopniowe pole widzenia, a kamera może rejestrować materiał wideo o rozdzielczości 4K przy 24 klatakch na sekundę. Obniżenie rozdzielczości do 1080p pozwala na uzyskanie 30 fps, a 720p – 60 fps.

Zobacz również: GoPro 3D

Dron posiada wbudowaną pamięć o pojemności 16 GB, którą można rozszerzyć za pomocą karty microSD o pojemności do 64 GB. Teal ma na pokładzie również gniazda USB (2×2.0 i 3.0, a także złącze HDMI.

Tegra TX1 na pokładzie

Co więcej, sterujący całością, wydajny układ Tegra TX1 i zastosowane oprogramowanie zapewniają spory potencjał modernizacyjny. Producent już teraz zapowiada stopniowe wprowadzanie nowych funkcji i modułów z wyposażeniem. Dzięki nim dron zyska m.in. możliwość rejestrowania obrazu w podczerwieni, ustalania pozycji na podstawie widzianego przez kamerę obrazu czy autonomicznego unikania przeszkód na trasie lotu.

Szybki krótkodystansowiec

Choć Teal oferuje wiele, nie ominęły go jednak wspomniane na początku kompromisy. Imponująca szybkość i układ, zapewniający dużą moc obliczeniową to spore wyzwanie dla akumulatora o pojemności zaledwie 1800 mAh.

Pozwala to na zaledwie 10 minut spokojnego lotu, a gdy rozpędzimy drona do maksymalnej prędkości, Teal utrzyma się w powietrzu zaledwie przez nieco ponad dwie minuty. W zestawie jest również drugi, pojemniejszy akumulator, ale możliwość 20-minutowego lotu jest w tym przypadku okupiona gorszymi osiągami.

Warto przy tym podkreślić, że Teal jest dziełem pasjonata, George’a Matusa, który jako 18-latek, tuż po ukończeniu szkoły średniej rzucił dalszą edukację, by zająć się budową dronów.

Obecnie kieruje firmą, która pozyskała właśnie od inwestorów 2,8 mln dolarów na przekształcenie hobby nastolatka w dochodowy biznes. Wygląda na to, że George jest na dobrej drodze, a dostawy kosztujących 1300 dolarów dronów mają rozpocząć się przed końcem 2016 roku.

Źródło: The Verge

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne. Niezwykły sprzęt do podróży pod wodą „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić Za kulisami rezerwacji online. Jak kupić tani bilet?

Popularne w tym tygodniu:

Getac B300 – wodoodporny, niezniszczalny laptop Bang & Olufsen BeoSound Shape: modułowe głośniki za 16 tys. zł Lokalizator GPS W2: dziecięcy smartwatch z GPS-em i slotem SIM Dell UltraSharp UP3017Q: 30-calowy monitor OLED 4K Bose SoundLink Revolve i SoundLink Revolve+: nowoczesne głośniki Bluetooth 360˚