Atomowe sekrety na pendrivie… w pokoju hotelowym!

Strona głównaAtomowe sekrety na pendrivie… w pokoju hotelowym!
20.10.2010 16:22
Atomowe sekrety na pendrivie… w pokoju hotelowym!
Mariusz Kosakowski
Mariusz Kosakowski

Raporty zawierające szczegółowe dane na temat ośrodka jądrowego Sellafield zostały znalezione na niezabezpieczonym pendrivie w pokoju hotelowym. Kto przejął cenne informacje?

Raporty zawierające szczegółowe dane na temat ośrodka jądrowego Sellafield zostały znalezione na niezabezpieczonym pendrivie w pokoju hotelowym. Kto przejął cenne informacje?

Dane, jakie zawierał feralny nośnik, dotyczyły najprawdopodobniej przeniesienia siły roboczej z Cheshire do Urenco – producenta zajmującego się wzbogacaniem uranu dla elektrowni jądrowych. Sean Glynn, wiceprezes Credant Technologies, powiedział:

Już sam fakt zalezienia nośnika USB z tak ważnymi danymi w pokoju hotelowym jest jak manna z nieba dla wrogów Wielkiej Brytanii.

"Nośniki USB są przydatnym i wygodnym narzędziem w pracy i nie trzeba być specjalistą pracującym w elektrowni jądrowej, by wiedzieć, że ważne dane na takich dyskach powinny być zabezpieczane" - dodał.

Firmowe USB powinny zawsze być szyfrowane. Inaczej, jak pokazuje przykład, ważne dane mogą dostać się w niepowołane ręce. Jest to szczególnie niebezpieczne w takim kraju, jak Wielka Brytania, gdzie dochodziło już do zamachów terrorystycznych

„To, co się stało, bardziej przypomina wątek w thrillerze Johna Le Carre’a niż prawdziwe życie” – powiedział Glynn.

„Na szczęście znalazcą okazał się instruktor nauki jazdy, który odkrył ważne dla bezpieczeństwa państwa dane. Dla techników i pracowników Sellafield nie jest niespodzianką, że przenoszą na pendrive’ach wrażliwe dane. Nie ma procedur i polityki, które mówiłyby, jak zabezpieczać takie dane. To jest największy problem” – dodał.

„Sellafield bardzo dobrze zrobiło, wszczynając dochodzenie w sprawie niezabezpieczonych danych na dysku USB. To poważne naruszenie bezpieczeństwa na wielu poziomach. Sellafield  musi uważniej podchodzić do bezpieczeństwa danych” – powiedział instruktor nauki jazdy.

Sam znalazca, cytowany w prasie lokalnej, pyta: „Co by się stało, gdyby te dane wpadły w ręce terrorystów”?

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)