Internecie, nie bój się zmian!

Strona głównaInternecie, nie bój się zmian!
23.03.2014 01:30
Internecie, nie bój się zmian!
Adam Bednarek
Adam Bednarek

Mogłoby się wydawać, że w internecie wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do nowości, zmian i oryginalnych pomysłów. Nic bardziej mylnego – wystarczy nawet delikatna przemiana, by okazało się, że internet jest ekstremalnie konserwatywny i tradycyjny.

W tych poglądach nie byłoby niczego złego, gdyby nie fakt, że nawet najdrobniejsza zmiana kończy się falą negatywnych komentarzy. Prawdziwy festiwal nienawiści zaczyna się, gdy portal przejdzie metamorfozę.

Rozumiem, że jesteśmy przyzwyczajeni, ale ten strach przed rewolucją lub nawet ewolucją zaczyna być po prostu męczący.

Teraz przerabia to redakcja Filmwebu

Zerknijcie na facebookowe komentarze:

szkoda tylko, że nowe logo pozostawia wiele do życzenia...

nowe logo i layout porażka

Oddajcie stare! Prosze!

okropny layout! poprzedni był o wiele lepszy..

Straszne to nowe logo i kolory. Myślałam, że mi przeglądarka siadła. A było tak ładnie.

Zmieńcie grafika, bo ten nawala..

I tak dalej, i tak dalej. My też to znamy, bo gdy Gadżetomania się zmieniała, reagowaliście podobnie. Owszem, znalazło się kilka pozytywnych opinii, ale to tylko kropla w morzu krytyki. Zasłużonej?

381426597653987050

Wirtualnemedia.pl wraz z grupą ekspertów przeanalizowali nowy wygląd portalu. Bez rewolucji, mały krok do przodu – czytamy w tekście. Czyli nie jest tak źle, jak twierdzą czytelnicy.

Rozumiem, że każdy ma swój gust (nie dodawajcie się, że o nim się nie dyskutuje, bo inaczej o niczym byśmy nie rozmawiali), ale w internecie wszystkie zmiany komentowane są tak samo: „źle, brzydko, kiedyś było lepiej”. Ostatnio przypominaliśmy, jak wyglądały polskie strony internetowe i nie, nie było lepiej.

To jednak ciekawe zjawisko, że internet boi się zmian. Interesujące i dziwne, bo przecież mogłoby się wydawać, że w internecie przeważnie jesteśmy na tak jeżeli chodzi o technologiczne nowinki. Tymczasem najchętniej zaszylibyśmy się w 1998 roku, kiedy to podobno wszystko było czytelne, proste i łatwiejsze.

Czemu tak się dzieje?

Przecież zmiany są, wszyscy krytykują, dni mijają i nagle o złym wyglądzie zapominamy, ba, okazuje się, że jest całkiem w porządku. Bo gdyby było inaczej, to wszystkie serwisy, które się zmieniły, już dawno by upadły. Czytelników wcale nie ubywa.

Stare dobre czasy?
Stare dobre czasy?

Odpowiedź jest prosta: komentujący zawsze muszą być w kontrze. Większość zachowuje się jak naburmuszone marudy, które w każdej sytuacji są na „nie”. Nie zgadza się to z ich światopoglądem, to pewnie jest głupotą. Nie podoba się im, więc jest pewnie brzydkie. A w tym wszystkim nie ma nawet miejsca na próbę zrozumienia lub zapoznania się. Nie, nie i nie.

Tylko wiecie co? Internauci na tym najbardziej tracą, bo nikt nie będzie chciał z nimi dyskutować. A szkoda, bo czasami miejsca na dyskusję na pewno by nie zabrakło. Teraz rozmowa sensu nie ma, bo i po co, skoro odpowiedź każdy już zna? Wiadomo, że się nie spodoba.

Udostępnij:
Komentarze (2)