Brytyjskie więzienia już niedługo mogą wypełnić się trollami. Wyspiarze chcą ostro karać internautów, którzy utrudniają życie innym.

bETcTVNh

Na pierwszy rzut oka brzmi to absurdalnie. Trolle do więzienia? To chyba będą musieli wsadzić połowę internautów! Ale sprawa jest jak najbardziej poważna i dotyczyć będzie najmocniejszych przypadków trollingu, czyli osób, które wykorzystują Internet do psychicznego znęcania się nad innymi.

Dwa lata więzienia za trolling

Minister sprawiedliwości w rządzie Camerona, Chris Grayling, zapowiedział w niedzielę, że Wielka Brytania pójdzie na wojnę z cybermafią, składającą się z "tchórzy zatruwających życie społeczeństwa". "Nikt nie pozwoliłby sobie na tak jadowite zachowanie twarzą w twarz, więc nie powinno być też na nie miejsca w serwisach społecznościowych" – oznajmił minister dziennikarzom "Mail on Sunday".

Jaki jest plan? Nowe prawo, które pozwoli skazywać internetowych trolli najgorszego sortu na dwa lata więzienia. W zasadzie nie do końca nowe - w Wielkiej Brytanii już teraz można ścigać złośliwe przekazy internetowe, ale jest to tylko wykroczenie, zagrożone karą pół roku więzienia. Teraz kara ma wzrosnąć czterokrotnie, ma też polepszyć się skuteczność organów ścigania.

382896415573437427

Trolle, które doprowadzają do samobójstw

Ostra wypowiedź brytyjskiego ministra w swojej formie przypomina trochę medialne występy szeryfa Ziobry – pamiętacie jeszcze? - ale jeśli zdjąć z tego warstwę "czystej polityki", pozostaje się zgodzić, że takie prawo rzeczywiście może już być potrzebne. Piętnaście lat temu "nie trolluj" było co najwyżej zasadą netykiety, której nie wszyscy przestrzegali.

bETcTVNj

Dziś trolle potrafią doprowadzać do prawdziwych ludzkich tragedii. Brytyjskie media w zeszłym tygodniu zajmowały się groźbami, które otrzymywała prezenterka Chloe Madeley. Na polskich celebrytów codziennie wylewa się takie wiadro pomyj, że już dawno się przyzwyczaili. Ale przecież każdy może być nękany przez Internet, nie tylko gwiazdki. W zeszłym roku w Wielkiej Brytanii samobójstwo popełniła 14-latka, która była prześladowana w serwisie Ask.fm. I nie jest to jedyna taka historia.

Oczywiście, ściganie internetowych trolli, podobnie jak ściganie piratów, może budzić liczne wątpliwości – począwszy od środków, których będą używać przez organy ścigania, a skończywszy na pytaniu, jakie konkretnie zachowania mają być karane. Nic tu nie jest proste ani jasne i nie zdziwię się, jeśli za chwilę podniosą się głosy oburzenia. Niemniej to, co zamierza zrobić Wielka Brytania, za kilka lat może stać się standardem w innych krajach.

Komentarze (18)
bETcTVOf