Postapokalipsa
Popkulturowa wizja następstw konfliktu nuklearnego sprowadza się zazwyczaj do pewnego kanonu. Mamy w nim albo bezkresne, jałowe pustkowia, albo wielkie zlodowacenie, ludzkość z trudem zachowującą resztki cywilizacji w izolowanych osadach, a niekiedy dodatkowo bandy wygłodniałych mutantów, plączących się po okolicy.
Kwintesencją takiej wersji wydarzeń wydaje się świat, przekonująco pokazany w książce „Droga”, Cormaca McCarthy’ego, którą w 2009 mistrzowsko przeniósł na ekran John Hillcoat. W moim prywatnym rankingu to prawdopodobnie najlepszy film postapokaliptyczny, który nie pozostawia złudzeń co do naszego człowieczeństwa.
Jeśli na horyzoncie zobaczymy atomowe grzyby, to raczej nie czeka nas radosna przygoda z iPodem w kieszeni, jak w naiwnej „Księdze ocalenia”, tylko beznadziejna wegetacja i walka o przetrwanie z tymi, którzy mieli pecha przeżyć.
A może wcale nie będzie tak źle?
Lokalny konflikt nuklearny
Wpływ konfliktu nuklearnego na naszą planetę postanowiło zbadać kilku amerykańskich klimatologów, którzy przyjęli w tym celu kilka założeń. Symulowana przez nich wojna miała charakter lokalny i rozegrała się pomiędzy Indiami i Pakistanem. W czasie walk użyto 100 ładunków jądrowych o sile odpowiadającej temu, zrzuconemu na Hiroszimę – w grę wchodzą zatem słabe głowice o mocy około 15 kt. Jakie byłyby następstwa takiej wojny?
- W wyniku wybuchów do atmosfery dostanie się około 5 mln ton węgla, m.in. pod postacią sadzy. Choć większość pyłu opadnie w ciągu kilku tygodni, to zapylona atmosfera stanie się skutecznym filtrem, chroniącym planetę przed nagrzewaniem.
- W ciągu roku średnia temperatura na planecie** spadnie o około 2 stopnie** Celsjusza. Po pięciu latach spadek sięgnie trzech stopni, a następnie Ziemia zacznie się stopniowo ogrzewać. Mimo tego 20 lat od wojny średnia, globalna temperatura nadal będzie o 1 stopień Celsjusza niższa, niż przed konfliktem.
- Spadek temperatury ma przełożyć się na mniejsze opady. Rok po wojnie** spadnie o 9 proc. mniej deszczu**, a 26 lat po wojnie suma opadów nadal będzie niższa o całe 4,5 procenta.
- Spadek temperatury i mniejsze opady sprawią, że skróci się okres wegetacji roślin. W zależności od rejonu planety będzie on krótszy od około 10 do 40 dni, co doprowadzi do klęski głodu, która dotknie 2 mld ludzi.
- Skutkiem wojny będzie również czasowe osłabienie warstwy ozonowej – ilość ozonu w atmosferze ma czasowo spaść nawet o jedną czwartą, co zwiększy liczbę zachorowań na nowotwory.
Atomowa zima
Przeprowadzona symulacja, korzystająca z najnowszych modeli klimatycznych wydaje się potwierdzać wcześniejsze przypuszczenia. Teoria zimy nuklearnej nie jest w końcu nowa i pokrywa się z wnioskami, do jakich na początku lat 80. doszedł zespół z NASA Ames Center, znany jako TTAPS (od nazwisk naukowców: Turco, Toon, Ackerman, Pollack i Sagan).
Do podobnych wniosków doszła 3 lata temu NASA, której symulacja zakładała wykorzystanie podczas wojny 0,03 proc. globalnych głowic nuklearnych.
W artykule wykorzystałem informacje z serwisów Sciencemag, Popular Science, Daily Mail i Gizmodo.