Myślicie, ze zagrożenie złośliwym oprogramowaniem pojawia się dopiero, gdy Wasz nowy komputer zostanie podłączony do Sieci? Nic bardziej mylnego. Może się zdarzyć, że zainfekowany będzie nawet fabrycznie nowy sprzęt, który właśnie wyciągacie z pudełka. Microsoft odkrył, jak robią to w Chinach.
Dochodzenie, prowadzone przez zespół Microsoftu wykazało, że przestępcy, zamiast atakować komputery użytkowników, zaczęli stosować inną metodę – dostarczają im zainfekowany sprzęt. W ramach śledztwa zespół Microsoftu kupił w różnych miastach Chin 20 pecetów – laptopów i komputerów stacjonarnych.
Jak się okazało, cztery z nich, choć były fabrycznie nowe, były już zainfekowane. Cyberprzestępcy zdołali dotrzeć do oprogramowania, instalowanego na liniach produkcyjnych. Wśród zagrożeń udało się zidentyfikować m.in. wirus Nitol. Oparty na nim botnet był kierowany z domeny 3322.org, powiązanej z przestępczością internetową od 2008 roku.
Nitol służył do kradzieży danych, potrzebnych do włamań na konta w różnych serwisach. Choć udało się zidentyfikować ponad 70 tys. subdomen, używanych przez przestępców, to chiński właściciel domeny 3322.org zapewniał, że nie toleruje żadnej nielegalnej działalności z jej wykorzystaniem.
Źródło: BBC