Mozilla ujawnia wygląd Firefoksa 5. Zobacz pierwsze screeny
Wprawdzie premiera stabilnej wersji Firefoksa 4 została przesunięta na koniec marca, zespół Mozilli nie ustaje jednak w wysiłkach, by podtrzymać zainteresowanie swoją przeglądarką. W Sieci pojawiły się pierwsze projekty Firefoksa 5.
Wprawdzie premiera stabilnej wersji Firefoksa 4 została przesunięta na koniec marca, zespół Mozilli nie ustaje jednak w wysiłkach, by podtrzymać zainteresowanie swoją przeglądarką. W Sieci pojawiły się pierwsze projekty Firefoksa 5.
Fundamentalne modyfikacje czekają pasek wyszukiwania. Zostanie on zintegrowany z paskiem adresu, a rodzaj używanej aktualnie wyszukiwarki będzie sygnalizowany kolorową etykietą – m.in. zieloną dla Google’a , żółtą dla Binga i fioletową dla Yahoo!, czyli również Binga ;).
Etykiety wyszukiwarek
W porównaniu z konkurencją to interesujące rozwiązanie. W Chrome wyszukiwanie w pasku adresu jest domyślnie obsługiwane przez Google – użytkownik nie jest informowany, z której wyszukiwarki korzysta.
Opera umożliwia dwa sposoby wyszukiwania: albo w oddzielnym pasku, w którym aktywna wyszukiwarka symbolizowana jest swoją ikonką, albo w pasku adresu, w którym wybierając wyszukiwarkę, wystarczy przed zapytaniem wpisać pierwszą literę jej nazwy.
Rozwiązanie proponowane przez Firefoksa 5, choć nie oferuje tak dużej elastyczności jak np. Opera, dla mniej zaawansowanych użytkowników wydaje się dużo bardziej przyjazne i intuicyjne.
Interesującą zmianą są także karty dedykowane konkretnym stronom. Rozwiązanie to nosi nazwę „site-specific browser” i jest rozwinięciem projektu Prism, pozwalającego na obsługę aplikacji webowych bez przeglądarki.
Dedykowane karty
Na prezentowanym przykładzie widać, że np. karta obsługująca Twittera lub Facebooka będzie integrować najważniejsze funkcje pozwalające na obsługę konta.
Nie widać żadnych istotnych modyfikacji w porównaniu z menu głównym Firefoksa 4.
Menu (Fot. Lifehacker.com)
Ciekawe zmiany czekają menedżera dodatków. Dodatki zainstalowane przez użytkownika, ale niekompatybilne z aktualnie użytkowaną wersją przeglądarki, mają być automatycznie włączane po zaktualizowaniu aplikacji. Ponadto użytkownik ma mieć lepszą kontrolę nad dodatkami, które grupowane będą w zależności od tego, kto je zainstalował.
Pisze odkąd pamięta. Oddycha sygnałem Wi-Fi, czci dziwne mieszanki herbat, a do krwiobiegu ma na stałe podłączony modem i kroplówkę z espresso. Wieczny malkontent, wielbiciel starych wynalazków i czasów, gdy światem rządziło Wspaniałe Pokolenie. Niezmiennie uważa, że światem nowych technologii ciągle wstrząsa seria informacji bez znaczenia, gdy te naprawdę istotne pozostają niemal niezauważone.