Noworoczne plany - zamiast postanowień

Noworoczne plany - zamiast postanowień02.01.2011 17:00
Zamiast postanowień - Noworoczne Plany
Zamiast postanowień - Noworoczne Plany
Kira Czarczyńska

Większość z nas rok w rok, w okolicach Sylwestra i 1. stycznia, zaczyna tworzyć listy rzeczy, jakie zamierza zrealizować w nadchodzących 12 miesiącach. Przeważnie większość z zapisanych punktów graniczy z fantastyką, a jedyną realną konsekwencją powstania listy - jest wyrzucanie sobie za rok, że nie udało się odznaczyć wszystkich zapisanych rzeczy. Dlatego właśnie od postanowień, lepsze są plany...

Większość z nas rok w rok, w okolicach Sylwestra i 1. stycznia, zaczyna tworzyć listy rzeczy, jakie zamierza zrealizować w nadchodzących 12 miesiącach. Przeważnie większość z zapisanych punktów graniczy z fantastyką, a jedyną realną konsekwencją powstania listy - jest wyrzucanie sobie za rok, że nie udało się odznaczyć wszystkich zapisanych rzeczy. Dlatego właśnie od postanowień, lepsze są plany...

Dlaczego "plan" a nie "postanowienie"?

To bardzo proste: postanowienie jest to coś, co chcielibyśmy zrobić, mamy zamiar, ale niekoniecznie przemyśleliśmy, jak się do tego w ogóle zabrać, ani nawet kiedy i od czego zacząć. Postanowienia są krótkie i nieprecyzyjne:

  • rzucić palenie
  • schudnąć
  • zarabiać więcej pieniędzy
  • systematycznie się uczyć

Tylko - co to właściwie znaczy "więcej pieniędzy", czy też do kiedy i o ile schudnąć, albo jak to palenie rzucić...?

Na te pytania odpowiedzieć można właśnie tworząc plan.

Jeżeli mamy już postanowienie, np. "schudnąć", przekształćmy je od razu w plan:

  • zamierzam schudnąć o XX kilogramów;
  • chcę to zrobić w sposób bezpieczny - bez efektu jo-jo i drakońskich diet;
  • wagę XX kg zamierzam osiągnąć do 15. lipca, bo wtedy wyjeżdżam nad morze i chcę dobrze wyglądać;
  • oznacza to, że muszę chudnąć o około X kilogramów miesięcznie;
  • aby wspomóc dietę i modelować figurę, zacznę też jeździć rowerem (pływać, ćwiczyć, ...);
  • ćwiczyć mogę z Maćkiem i Anetą, bo oni od dawna już to robią i będzie mi raźniej.

Dużo precyzyjniej, prawda?

Stworzenie planu na podstawie swojego postanowienia ma kilka ważnych zalet.

Po pierwsze - precyzujemy, co dokładnie chcemy osiągnąć.

Po drugie - rozkładamy osiągnięcie celu w czasie, nie rzucamy się na wszystko od razu od 1. stycznia.

Po trzecie - opracowujemy od razu sposoby osiągnięcia naszego celu.

Po czwarte - możemy już na tym etapie wyeliminować postanowienia, które są mało realne, nie chce nam się ich tak naprawdę realizować, nie mamy najmniejszego pomysłu jak to zrobić.

Co nam to daje?

Najważniejsze jest oczywiście to, że konkretny plan łatwiej jest zrealizować, niż bliżej niesprecyzowane zamierzenia, nie podparte w żaden sposób terminami i metodami. Zwiększa to naszą szansę na to, że w następnego Sylwestra ten konkretny cel będzie już osiągnięty, i nie pojawi się po raz kolejny na naszej liście.

Nie mniej istotny jest jednak fakt, że dzięki takiemu realistycznemu podejściu - określimy dokładnie, które z naszych celów rzeczywiście są dla nas istotne, a które dopisaliśmy tylko dlatego, że "wszyscy je wpisują". Jeżeli od razu je odrzucimy, nie będziemy mieć za rok moralnego kaca, spowodowanego ponowną porażką.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)