Santorini znów na krawędzi zagłady

Czy Santorini niebawem zniknie z turystycznej mapy świata? (fot. Klearchos Kapoutsis CC-BY)
Czy Santorini niebawem zniknie z turystycznej mapy świata? (fot. Klearchos Kapoutsis CC-BY)
Mariusz Kędzierski

14.03.2012 17:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Santorini to jedna z największych atrakcji Grecji. Ta wulkaniczna wyspa znana jest głównie z pięknych krajobrazów utworzonych przez strome urwiska kaldery wulkanu. Taki krajobraz Santorini zawdzięcza jednej z największych w historii erupcji wulkanu, który ok. 1600 r. p.n.e. zniszczył tę wyspę i dał kres starożytnej kulturze minojskiej. Dziś wulkan Santorini znów szykuje się do erupcji.

Santorini to jedna z największych atrakcji Grecji. Ta wulkaniczna wyspa znana jest głównie z pięknych krajobrazów utworzonych przez strome urwiska kaldery wulkanu. Taki krajobraz Santorini zawdzięcza jednej z największych w historii erupcji wulkanu, który ok. 1600 r. p.n.e. zniszczył tę wyspę i dał kres starożytnej kulturze minojskiej. Dziś wulkan Santorini znów szykuje się do erupcji.

Erupcja wulkanu Santorini (Santoryn dla purystów językowych) to jedna z większych naturalnych katastrof, które wpłynęły na losy ludzkości. Jej skutki, łącznie z falą tsunami, z pewnością odczuwalne były w całym basenie Morza Śródziemnego. Wyrzucony w powietrze pył wulkaniczny na wiele lat spowił Ziemię, przyczyniając się do gwałtownych zmian klimatycznych. Sądzi się też, że dało to początek opisywanym w Biblii plagom egipskim. Ostatnie badania opublikowane w "Geophysical Research Letters" wskazują na to, że Santorini znów ożywa.

Klify Santorini na zboczach wulkanicznej kaldery (fot. Hartmut Inerle CC-BY)
Klify Santorini na zboczach wulkanicznej kaldery (fot. Hartmut Inerle CC-BY)

Do wniosków takich doprowadziło badaczy śledzenie pozycji czujników GPS zainstalowanych na wyspie w 2006 roku. Po ok. 60 latach relatywnego spokoju tektonicznego w styczniu 2011 r. pozycje czujników zaczęły się gwałtownie zmieniać. W ciągu ostatniego roku czujniki przemieściły się nawet o 9 cm. Urządzenia GPS rozmieszczone wokół kaldery wulkanicznej rozchodzą się promieniście na zewnątrz, co świadczy o ponownym wypełnianiu się komory magmowej wulkanu i jej pęcznieniu. Kolejnym etapem najczęściej jest rozładowanie naprężenia w komorze magmowej. Mówiąc wprost - erupcja.

Kaldera Santorini na zdjęciu satelitarnym (fot. NASA PD)
Kaldera Santorini na zdjęciu satelitarnym (fot. NASA PD)
Wektory ruchu czujników na Santorini (rys. Georgia Institute of Technology)
Wektory ruchu czujników na Santorini (rys. Georgia Institute of Technology)

Kiedy nastąpi erupcja, nie wiadomo. Zdarza się też czasami, że do niej nie dochodzi. Jednak naukowcy wyliczyli, że w ciągu roku w komorze magmowej przybyło, bagatela, 14 mln m[sup]3[/sup] magmy, która szuka ujścia. Pocieszeniem jest fakt, że takiej erupcji jak w starożytności nie będzie. Jeśli do niej dojdzie, będzie to erupcja podwodna, o sile ok. 1% tej najsłynniejszej. To jednak wystarczy, by wywołać falę zagrażającą nadmorskim kurortom czy statkom turystycznym przewożącym codziennie ok. 50 tys. ludzi wokół Santorini.

Obraz
Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)