WAŻNE
TERAZ

Już po losowaniu. Polki poznały rywalki na Wimbledonie

Sourcemap pokaże, skąd naprawdę pochodzą rzeczy, które kupujemy

Kupując sprzęt elektroniczny, zazwyczaj nie zastanawiamy się, skąd dokładnie pochodzi. Wbrew pozorom naklejka „made in China” niewiele wyjaśnia. Skąd w chińskiej fabryce wzięły się poszczególne podzespoły? Szczegółowych informacji udzieli serwis Sourcemap.

Sourcemap pokaże, skąd naprawdę pochodzą rzeczy, które kupujemy 1Serce elektronicznego świata bije w Azji (Fot. Sourcemap.com)
Łukasz Michalik

Kupując sprzęt elektroniczny, zazwyczaj nie zastanawiamy się, skąd dokładnie pochodzi. Wbrew pozorom naklejka „made in China” niewiele wyjaśnia. Skąd w chińskiej fabryce wzięły się poszczególne podzespoły? Szczegółowych informacji udzieli serwis Sourcemap.

Łatwo ulec złudzeniu, że nalepka z miejscem wyprodukowania jakiegoś przedmiotu wyjaśnia kwestię jego pochodzenia. Na większość urządzeń składa się jednak skomplikowany łańcuch dostaw, z którego wielu użytkowników nie zdaje sobie sprawy. Serwis Sourcemap w przystępny sposób pokazuje, jakie jest rzeczywiste miejsce pochodzenia różnych przedmiotów.

Sourcemap pokaże, skąd naprawdę pochodzą rzeczy, które kupujemy 2
Skąd biorą się laptopy? (Fot. Sourcemap.com)

Sourcemap rozbiera popularne przedmioty na surowce i podzespoły i pokazuje drogę, jaką musiały przebyć, by w jakimś miejscu połączyć się w jedną całość. Choć fakt, że np. laptop składa się z części i surowców dostarczanych z całego świata, nie budzi szczególnego zdziwienia, to świadomość, skąd pochodzą składniki banalnej Nutelli jest zaskakująca.

Sourcemap pokaże, skąd naprawdę pochodzą rzeczy, które kupujemy 3
Przygotowanie Nutelli nie jest proste (Fot. Sourcemap.com)

Poza wskazaniem miejsc pochodzenia surowców i części w niektórych przypadkach strona podaje również szacunkową ilość dwutlenku węgla wytworzonego podczas transportu surowców i podzespołów, wchodzących w skład danego przedmiotu.

Choć trudno o weryfikację podawanych przez użytkowników danych, Sourcemap jest moim zdaniem nie tylko interesującym serwisem internetowym, ale zarazem świetnym pomysłem na proekologiczną stronę, pokazującą, że przedmioty w naszym otoczeniu nie wzięły się znikąd, a ich wyprodukowanie oznaczało emisję m.in. dwutlenku węgla (w tym artykule znajdziecie informacje, jak Google dba o ekologię).

Niestety dostępna obecnie baza przedmiotów jest mocno ograniczona, ale strona przemawia do wyobraźni znacznie lepiej niż setne zdjęcie smutnej pandy czy kaczki oblepionej ropą.

Źródło: DviceIT World

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ