Radzieckie wersje Ponga, komputery szachowe i konsole do gry w piłkę nożną – tak wyglądała elektroniczna rozrywka w Związku Radzieckim. Poznajcie zapomniane, radzieckie konsole.
Z czym kojarzą się stare konsole? Zapewne z markami takimi, jak Nintendo, Atari i legendarnymi Pegasusami, będącymi klonami sprzętu tej pierwszej firmy. Cofając się w czasie niektórzy wymienią również takie kamienie milowe elektronicznej rozrywki, jak Magnavox Odyssey czy Pong.
Z pewnością braknie jednak wśród nich sprzętów, które wyprodukowano w Związku Radzieckim. Wbrew temu, co może się wydawać, powstało tam kilka modeli konsol – zarówno kopii zachodniego i wschodnioazjatyckiego sprzętu, jak i lokalnych, opracowanych w ZSRR projektów.
Pamięć o nich przechowuje Sergei Frolov, który w historycznej domenie Leningrad.su (od Soviet Union) prowadzi wirtualne muzeum sowieckich i rosyjskich zdobyczy techniki. Trafimy tam również na kilka ciekawych konsol. Choć urządzenia były produkowane przez różne firmy, to często sprzedawano je pod państwową, wspólną marką Elektronika.
Gra, reklamowana jako "Puchar Mistrzów" pozwalała na rozegranie meczu na planszy, składającej się z 28 diod, a mecz mógł toczyć się przeciwko żywemu przeciwnikowi lub komputerowi. Za sterowanie odpowiadały cztery przyciski – trzy odpowiadały za kierunek kopnięcia piłki, a czwarty za jej przechwycenie.
Zasilana dwoma paluszkami gra edukacyjna, wyposażona w zegar, budzik i kalkulator, a przede wszystkim 5 gier, pomagających w nauce języka angielskiego.
Rozrywkę mogły zapewnić również elektroniczne organki Orfey, pozwalające zmierzyć się z wyzwaniem, jakim było odtworzenie sekwencji dźwięków.
WIDEO
Pong arcade game - elektronika wideo 3 sport
W 1988 roku na radziecki rynek trafiła kolejna konsola, będąca klonem archaicznego już wtedy Ponga. W zestawie, obok kontrolerów z pokrętłami, pojawił się wówczas pistolet świetlny.
Na wybór nie mogli za to narzekać wielbiciele szachów. W 1986 roku w sprzedaży pojawił się komputer szachowy Elektronika IM-01. Wyposażono go w fizyczną szachownicę, ekranik, pokazujący ruchy komputera i klawiaturę, pozwalająca na wprowadzanie własnych ruchów. Gracz przesuwał figury zarówno własne jak i – zgodnie z poleceniami na wyświetlaczu – elektronicznego rywala.
Urządzenie pozwalało nie tylko na samą grę, ale również na rozwiązywanie szachowych zagadek, jak np. mat w określonej liczbie ruchów. Sprzęt doczekał się kilku wersji rozwojowych – IM-01T czy IM-05.
Ten komputer szachowy wprowadzał ważną innowację – elektroniczną planszę. Zamiast ręcznego przesuwania figur i wprowadzania ruchów, aktualny stan rozgrywki był wyświetlany na ekranie LCD. Электроника ИМ-29, czyli klon sprzętu Mattela, umożliwiała grę zarówno pomiędzy dwoma ludźmi, z komputerem, jak również partie pokazowe, rozgrywane przez dwóch elektronicznych przeciwników.
Łukasz Michalik
Pisze odkąd pamięta. Oddycha sygnałem Wi-Fi, czci dziwne mieszanki herbat, a do krwiobiegu ma na stałe podłączony modem i kroplówkę z espresso. Wieczny malkontent, wielbiciel starych wynalazków i czasów, gdy światem rządziło Wspaniałe Pokolenie. Niezmiennie uważa, że światem nowych technologii ciągle wstrząsa seria informacji bez znaczenia, gdy te naprawdę istotne pozostają niemal niezauważone.