Konferencja WWDC 2016: koniec OS X, Siri na Makach i jeszcze lepsza współpraca różnych urządzeń

Konferencja WWDC 2016 da się podsumować jednym słowem: integracja. Apple po raz kolejny pokazuje, jak w mistrzowski sposób zamknąć użytkowników w złotej klatce.

  1. Czym Apple zastąpiło OS X?
  2. Czy Siri działa na komputerach?
  3. Co pokazał Apple w czasie WWDC 2016?

Ekosystem, głupcze!

Lata lecą, a narzekanie na Apple jest niezmiennie modne. Tegoroczna konferencja WWDC nie pozostawia jednak złudzeń, że – czemu nie zaprzeczą chyba nawet najwięksi malkontenci – firma z Cupertino mistrzowsko i mądrze buduje i udoskonala swój ekosystem.

Choć złośliwcy nazywają go niekiedy rezerwatem, to użytkownicy sprzętów z nadgryzionym jabłkiem mają powody do zadowolenia. Nowości zaprezentowane przez Apple’a zapowiadają się po prostu bardzo dobrze, wyglądają na przemyślane i prawdopodobnie w znaczący sposób ułatwią użytkownikom życie.

Koniec OS X

Zacznijmy jednak od zmiany symbolicznej: Apple rezygnuje z OS X. Nie chodzi tu jednak o porzucenie rozwijanego od piętnastu lat systemu (nie licząc prac prowadzonych jeszcze przez firmę NeXT Steve’a Jobsa), ale o zmianę jego nazwy i ujednolicenie stosowanej przez firmę terminologii.

Swoją nazwę OS X, wywodzący się z systemu NeXTStep, zawdzięcza temu, że gdy Apple przejął firmę NeXT wraz z tworzonym przez nią oprogramowaniem, komputery z nadgryzionym jabłkiem pracowały pod kontrolą rozwijanego w Cupertino Mac OS 9. Nazywając jego następcę, zastosowano rzymską dziesiątkę, czyli właśnie znak X.

OS X wraz z dodatkowymi numerami i nazwami własnymi to już jednak przeszłość. Apple ogłosił, że nowy system będzie nosił nazwę macOS, dopasowując się tym samym do pozostałych platform, czyli iOS, tvOS i watchOS, który doczekał się uaktualnienia do wersji 3.

Zobacz również: Wideorecenzja: Manta 3D Cyber Eye

Integracja urządzeń i usług

Sama zmiana nazwy to jednak detal w porównaniu z zaprezentowanymi nowościami. Można je podsumować krótko: Microsofcie i Google’u, patrzcie i uczcie się, jak powinien działać ekosystem – czyli różne, działające wspólnie urządzenia i usługi.

Zaznaczymy coś na laptopie? Wkleimy na iPhonie. Kupimy coś, siedząc przed komputerem? Transakcję autoryzujemy czytnikiem linii papilarnych w telefonie. Będąc w podróży każemy Siri przypomnieć o czymś do zrobienia w domu? Głosowa asystentka przypomni nam o tym za pośrednictwem komputera. Tak, Siri trafiła w końcu również na Maki, a do tego potrafi coraz więcej, w tym jeszcze lepiej wyłapywać pytania, wynikające z kontekstu rozmowy i sytuacji, w jakiej znalazł się użytkownik.

Jeszcze więcej wygody

Oglądając konferencję nie sposób oprzeć się wrażeniu, że złota klatka, w której Apple zamyka swoich użytkowników wcale nie jest taka straszna. Do tego z roku na rok powiększa się, obejmując kolejne obszary naszego życia, czego świetnym przykładem – poza wspomnianymi wyżej gadżetami czy protokołem Apple HomeKit – może być choćby CarPlay, czyli nakładka na samochodowy system pokładowy. Fakt, może wciąż nieidealna, ale dla użytkowników o wiele bardziej przyjazna, niż rozwiązania dostarczane przez producentów aut.

Patrząc na kierunek, pokazany w czasie konferencji WWDC 2016, przyszłość wydaje się jasna: to jeszcze większa integracja, obejmująca nie tylko – jak na razie – elektroniczne gadżety, ale cały świat wokół nas. Rozumie to Google, wprowadzając swój protokół Google Cast, rozumieją zapewne inni, wielcy gracze, ale po raz kolejny to Apple ma pomysł na to, jak jeszcze bardziej ułatwić użytkownikowi życie. I jeszcze bardziej przywiązać go do swoich produktów.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić