Takie akcje miały już miejsce w przeszłości i matki zawsze wściekały się tak samo. Trudno im się dziwić, gdy 11 letni syn dostaje przez Xbox Live materiały porno. Ale przecież to nie wina samej usługi.
Gdy grają z przyjaciółmi, to środowisko jest kontrolowane - powiedziała Rosie Garcia, matka wspomnianego 11 latka mieszkająca w San Antonio w Teksasie. Ale gdy podłączają się do Przyjęcia (usługa Party w Xbox Live - przyp. Szymon) mogą mieć kontakt z kimś z Japonii, Australii czy dowolnego miejsca na świecie.
Być może tak właśnie było. Syn Rosie wysłał wiadomość do jednego z graczy, a w odpowiedzi dostał zdjęcia porno. Rosie skontaktowała się w tej kwestii z policją i obsługą Xbox Live. Wkurzona matka wrzuciła też sprawę do sieci i teraz pewnie pojawią się głosy jaki to ten cały Live jest zły.
Rozwiązań widzę kilka:
- wyłączyć Live i spalić wszystkie Xboxy,
- odciąć dzieciaka od sieci, zabrać komórkę, usunąć konto na Facebooku... słowem okaleczyć na całe życie,
- rozpocząć akcję przeciwko pornografii,
- olać kwestię i grać spokojnie dalej.
Aha. Można też włączyć blokady rodzicielskie, a sesje sieciowe swojego 11 letniego syna delikatnie monitorować. To tylko taki zwariowany pomysł ;)
Źródło: Damlag, Fot. na licencji CC @Sausagelinks/Flickr