„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Zarówno niewidomi, jak i widzący mogą nauczyć się echolokacji. Zespół Lore Thaler z Uniwersytetu Durham wykazał, że trening uruchamia obszary kory wzrokowej i słuchowej, a umiejętność nie jest zarezerwowana wyłącznie dla osób niewidomych.
Echolokacja to biologiczny system lokalizacji obiektów poprzez emisję dźwięków i analizę ich echa odbitego od otoczenia. Zjawisko powszechnie występuje w naturze i to właśnie dzięki niemu bez problemu poruszają się m.in. nietoperze.
Badania nad echolokacją u ludzi nabrały tempa dzięki pracom Lore Thaler z Uniwersytetu Durham. Naukowczyni od lat analizuje neuroplastyczność i uczy technik, które rozsławił Daniel Kish. Założyciel World Access for the blind jako dziecko cierpiał na nowotwór siatkówki w skutego, którego stracił wzrok. Po operacji, kiedy uczył się funkcjonować na nowo, zaczął wydawać charakterystyczne kliki językiem i z ich echa budować obraz otoczenia.
"Widzieć" bez oczu
- Błyski dźwięku, które rozchodzą się i odbijają od otaczających powierzchni – niczym sonar nietoperza – i wracają do mnie z wzorcami, z fragmentami informacji. Mój mózg… został aktywowany, aby tworzyć obrazy w korze wzrokowej… z tych wzorców informacji - powiedział Kish podczas TEDTalk w 2015r.
Cyfrowi Bezpieczni. Najgroźniejsze cyberoszustwa – na co musimy uważać?
W 2024 r. zespół Thaler opublikował w "Cerebral Cortex" wyniki 10‑tygodniowego treningu echolokacji. Szkolenie objęło dwanaście osób niewidomych i czternaście widzących. Uczestnicy byli uczeni spójnych kliknięć językiem, które ułatwiają interpretację echa. Celem było sprawdzenie, czy kompetencję można zdobyć w dorosłości, a nie tylko po latach praktyki.
- W przeszłości uważano, że trzeba być niewidomym, aby stać się naprawdę dobrym w echolokacji, ale nasze dane tego nie potwierdzają. Nie ma dowodów na to, że uczestnicy niewidomi reagowali na szkolenie lepiej niż widzący – powiedział Thaler w wywiadzie dla Nature.
Po zakończeniu programu oba zespoły wykazały silniejszą aktywność lewej i prawej V1 (pierwotnej kory wzrokowej) oraz prawej A1 (kory słuchowej). Według badaczy to dowód, że mózg adaptuje się do przetwarzania informacji przestrzennych pochodzących z dźwięku. Wnioski wspierają tezę o wysokiej neuroplastyczności dorosłych.
Niezwykła umiejętność
Zgodnie z danymi, osoby korzystające z echolokacji potrafią wykryć przesunięcie obiektu o 5 cm z odległości 1 m i rozpoznawać proste kształty, np. wklęsłe vs. płaskie czy kwadratowe vs. okrągłe. Kluczowy jest powtarzalny dźwięk – najczęściej klik językiem – który ułatwia mózgowi dekodowanie obrazu przestrzeni i zwiększa precyzję oceny otoczenia.
- W przyszłości idealną sytuacją byłoby zatrudnienie ekspertów, którzy mogliby szkolić innych w zakresie nauczania echolokacji. Chcemy, aby echolokacja stała się tak samo akceptowana, jak trening z długą laską. Właśnie do tego zmierzamy – powiedział Thaler w wywiadzie dla Nature.