22tracks.com - tak się powinno promować muzykę

Strona główna22tracks.com - tak się powinno promować muzykę
12.05.2010 13:24
fot. sxc.hu
fot. sxc.hu
Jakub Poślednik
Jakub Poślednik

Muzyka w sieci ma długą i barwną historię. Temat jak żaden inny wzbudza kontrowersje. Od wczesnych dni Napstera i piracenia nagrań, przez sukces iTunes i innych sklepów z muzyką po najnowocześniejsze formy promocji i sprzedaży muzyki których wspaniałym przykładem jest 22tracks.com.

Muzyka w sieci ma długą i barwną historię. Temat jak żaden inny wzbudza kontrowersje. Od wczesnych dni Napstera i piracenia nagrań, przez sukces iTunes i innych sklepów z muzyką po najnowocześniejsze formy promocji i sprzedaży muzyki których wspaniałym przykładem jest 22tracks.com.

Zazwyczaj nie słucham muzyki kierując się jedynie jej gatunkiem, jednak jeśli to ktoś inny będzie wybierał czego słucham, to zawężenie wyboru do jednego gatunku jest nienajgorszym pomysłem. Właśnie z tego powodu naprawdę dobrze bawiłem się korzystając w ostatnich dniach z 22tracks.com.

381020447829212906
Źródło zdjęć: © [źródło](http://vbeta.pl/images//2010/05/22tracks.png)

[cytat]22tracks.com to swoista szafa grająca składający się z 22 list różnych gatunków muzycznych, z których każdy zawiera 22 utwory, wybrane przez wyspecjalizowanych DJów z Amsterdamu - czytamy na stronie.[/cytat]

Wyboru muzycznego dokonują nie tylko didżeje ale też dziennikarze muzyczni, prezenterzy radiowi i ludzi związanych z przemysłem muzycznym. 22 listy, z 22 utworami każda, są udostępnione za darmo w streamingu. Można je odtwarzać, pauzować, przewijać i odsłuchiwać do woli. Dodatkowe opcje shuffle urozmaicają korzystanie ze strony, tak jak i możliwość stworzenia własnego miksu z dostępnych piosenek (w tym wypadku trzeba założyć darmowe konto).

Strona wygląda przepięknie, minimalizm wykonania połączono tu z dużą ilością funkcji. Każdy gatunek muzyczny ma inną oprawę kolorystyczną, w kolumnie po prawej stronie znajdziemy informacje o osobie która ułożyła playlistę oraz małą reklamę. Główną część strony zajmuje oczywiście playlista. Przy każdym utworze znajduje się informacja: wykonawca, tytuł, album z którego pochodzi oraz linki do profilu wykonawcy na Twitterze, do jego strony oraz albumu na iTunes (na tym linku zarabiają autorzy strony, jeśli zdecydujemy się dokonać zakupu).

381020447829475050
Źródło zdjęć: © [źródło](http://vbeta.pl/images//2010/05/Screenshot20100512at12.00.51PM.png)

22tracks.com jest platformą promocji nowych wykonawców, prezentacji trendów muzycznych i przede wszystkim doskonale rozwiązanym sposobem promocji muzyki objętej prawami autorskimi. W nienachalny sposób prezentuje opcję zakupu muzyki która nam się spodoba, co nie znaczy, że z serwisu nie można korzystać za darmo - w końcu nikt nikogo do kupowania muzyki nie zmusza. Wybór muzyczny jest co jakiś czas odświeżany, pojawiają się nowe utwory, wykonawcy i całe playlisty oraz didżeje.

[cytat]22Tracks udostępnia to co najlepsze w dobie internetu i nie przyczynia się do piractwa. Odkrywanie muzyki nigdy nie było prostsze - pisze Alex Wilhelm na TNW.[/cytat]

Strona wystartowała w październiku 2009 r. i obecnie szykuje się do ekspansji, twórcy zapowiadają darmową aplikację na iPhona (premiera 22 maja) z zachowaniem pełnej funkcjonalności strony internetowej, w planach jest też program telewizyjny 22videos. Według mnie serwis jest idealnym przykładem jak fantastycznie może rozwinąć się dobrze przemyślany i zaprojektowany startup. Widać, że twórcy bardzo o niego dbają, duża grupa fanów obecna zarówno na Twitterze jak i Facebooku jest regularnie informowana o nowościach i zapowiedziach serwisu.  Pytanie tylko na czym jeszcze zarabiają jego właściciele, bo zyski z linków do iTunes pewnie starczają im tylko na pokrycie kosztu serwerów.

Źródło: thenextweb.com

Udostępnij:
Komentarze (0)