31-calowy OLED LG. Są szczegóły

Strona główna31-calowy OLED LG. Są szczegóły
07.09.2010 12:03
31-calowy OLED LG. Są szczegóły
Szymon Adamus
Szymon Adamus

Jeszcze przed targami IFA 2010 wiedzieliśmy, że LG ma w rękawie nowego asa OLED. To 31-calowy panel o grubości zaledwie 2,9 milimetra. Miał być kopniakiem w tyłek konkurencji. I jest.

Jeszcze przed targami IFA 2010 wiedzieliśmy, że LG ma w rękawie nowego asa OLED. To 31-calowy panel o grubości zaledwie 2,9 milimetra. Miał być kopniakiem w tyłek konkurencji. I jest.

Najważniejsza informacja, jaką podaje producent po targach w Berlinie, dotyczy rozdzielczości. Przypomnijmy, że do tej pory seryjnie produkowane panele OLED nie miały do niej szczęścia. Pierwszy na rynku 11-calowy XEL-1 firmy Sony miał śmieszne 960 x 540 pikseli. Można by mu to nawet wybaczyć, gdyby nie potwornie wysokie ceny dochodzące do 8000 złotych.

395939452469728218

Drugi w kolejce był LG EL9500, którego miałem okazję obejrzeć z bliska na IFA 2009.

W tym przypadku było już znacznie lepiej. Telewizorek, choć nadal potwornie mały, oferował rozdzielczość 1366 x 768, grubość 1,7 mm i taką jakość obrazu, że na targach prawie urwało mi głowę.

W tym roku LG pochwaliło się modelem 31-calowym i znów mamy postęp. Po pierwsze panel ma rozdzielczość 1920 x 1080p. Wreszcie! OLED aż prosi się o Full HD. Mimo większej ilości pikseli ekran nie przytył też za bardzo w stosunku do wcześniejszego modelu. 2,9 mm grubości to rozmiar, który u większości HDTVmaniaków wywołałby zapewne okrzyk zachwytu. Na deser jest też obsługa 3D, bez której chyba się w tym roku już obejść nie można. Jednym słowem rewelacja!

Panel prezentuje się po prostu kosmicznie. Widać to nawet na filmach. Rozmiary matrycy są niewyobrażalne, a kąty boczne i jakość obrazu rzucają na kolana. Już nawet wersja 15-calowa o rozdzielczości 720p zmiatała konkurencję jak pocisk przeciwpancerny. Nowa, większa odsłona jest jak bomba atomowa.

Niewiadome są tylko data oficjalnej premiery tego modelu i jego cena. Na początku panel zawita zapewne na rynek koreański, a później w USA. Co do ceny, to osobom o słabych sercach radzę nie śledzić informacji o tym gadżecie. Stawiam na cenę startową nie mniejszą niż równowartość 10 000 złotych. Ale to i tak spory krok do przodu.

Hej, LG! Liczę, że na IFA 2011 pokażecie 42-calowy OLED Full HD.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)