5 gier, które trzeba zobaczyć na projektorze

Strona główna5 gier, które trzeba zobaczyć na projektorze
25.12.2013 16:02
5 gier, które trzeba zobaczyć na projektorze
Blomedia poleca
Blomedia poleca

Stucalowy ekran? Mając go do dyspozycji i będąc fanem gier, nie można odmówić sobie kilku chwil z ulubionymi tytułami. Przedstawiamy te, które naszym zdaniem wyglądają najlepiej.

Artykuł powstał we współpracy z firmą:

381423453938597610

Granie na gigantycznym ekranie to marzenie wielu graczy i… wcale się nie dziwimy, bo nie ma to jak zmienić cały pokój w świat gry.

Ale niektóre tytuły pasują do tego bardziej niż inne. W strzelaninach, w których oglądamy świat oczami bohatera, może to być problematycznie, bo ruszanie głową, gdy jesteśmy przyzwyczajeni, że zazwyczaj dzieje się to w obrębie małego ekranu, początkowo jest kłopotliwe.

Optoma ML 500
Optoma ML 500

My w ramach grania na całej ścianie testowaliśmy projektor firmy Optoma, w tym model ML 500, który urzekł nas tym, że jest bardzo mały, więc spokojnie można przestawiać go w mieszkaniu, jak i podskoczyć z nim do znajomego. A i kosztuje tyle co lepszy monitor.

Dobra wiadomość dla graczy jest taka, że bezproblemowo podłączą do niego zarówno peceta, jak i konsole – mamy wejścia HDMI i VGA.

No dobrze, to które gry na projektorze wypadają rewelacyjnie? No cóż, całe mnóstwo, żeby nie powiedzieć większość… Sprawdziliśmy przeróżne i wybraliśmy kilka tytułów na początek. Nie musiały być najnowsze. Ważne, żeby dawały olbrzymią frajdę z grania.

<ol><li>Beyond: Dwie Dusze</li></ol>

381423453939056362

O tej produkcji mówiło się jeszcze przed premierą, że jest bardzo „filmowa”. Skoro tak, czemu nie pograć w nią tak, jak byśmy byli w kinie? Dodatkowy atut jest taki, że pozostali domownicy lub zaproszeni goście faktycznie obserwują naszą grę trochę tak, jakby oglądali film.

Zagrajmy w Beyond: Two Souls (Beyond: Dwie Dusze) odc. 1 - Niezwykła historia Jodie Holmes

Takie wrażenie można odnieść choćby przez ujęcia kamery, częste zbliżenia. Nie bez znaczenia jest fakt, że świetnie wypada mimika wirtualnych aktorów. A że twarzy użyczyli im jak najbardziej realni ludzie, tacy jak Willem Dafoe czy Ellen Page, jest się z czego cieszyć.

Historia Jodie, której towarzyszymy przez całe życie i która nawiązuje nietypową relację z pewną istotą była ciekawa nawet na dużym telewizorze. Na projektorze wypada jednak dużo lepiej.

<ol start="2"><li>LittleBigPlanet 2</li></ol>

381423453939384042

Długo debatowaliśmy w redakcji, czy akurat LittleBigPlanet 2 powinno trafić na listę. Tak naprawdę zaczęło się bowiem od tego, że miała się tu pojawić fajna platformówka, która umożliwia granie w cztery osoby w trybie kooperacji lub rywalizacji. O ile na mniejszych ekranach może wtedy powstać wrażenie chaosu, tak na projektorze, gdy postaci są duże, tego rodzaju zabawy dużo zyskują.

Little Big Planet 2 - #01

Ostatecznie padło na LittleBigPlanet 2, które mimo że nie należy do tytułów najnowszych, graficznie jakoś bardzo się nie zestarzało. Niby odświeżone części Raymana też, ale tutaj jest zdecydowanie więcej współpracy i wspólnego kombinowania.

Świat szmacianych lalek wciąż wygląda dobrze, a wszelkie przepychanki, rozszyfrowywanie mechanizmów i – przede wszystkim – niezwykła precyzja przy wymierzaniu skoków wciąż bawią. Na imprezowe granie w cztery osoby projektor sprawdza się idealnie.

No i pamiętajcie, że tutaj wielkie znaczenie miały też wszelkie przebieranki: nowe kapelusiki, spodenki, maski i tym podobne. Wreszcie widać je naprawdę dobrze.

<ol start="3"><li>Seria Guitar Hero</li></ol>

381423453939777258

Ta seria nieco straciła już na popularności, z całą pewnością lata świetności ma za sobą. Ale fani imprezowego grania na konsoli i miłośnicy cięższych brzmień wciąż chętnie wracają do kolejnych części Guitar Hero. Przecież dobra muzyka się nie starzeje!

A skoro ktoś już zainwestował małą fortunę w gitary, mikrofony i perkusje, przerabiając swój salon w coś, co powoli zaczyna przypominać salę prób początkującej kapeli rockowej, to czemu nie dorzucić do tego jeszcze projektora, pójść na całość i… zmienić swój salon w salę koncertową z prawdziwego zdarzenia?

Guitar Hero: Metallica Wideorecenzja by GnM

Podobnie jak w przypadku LittleBigPlanet wrażenia z grania na całej ścianie podkręca fakt, że robimy to razem. Projektory są stworzone z myślą o multiplayerze, to pewne.

<ol start="4"><li>Flower</li></ol>

381423453940104938

Flower z kolei do wspólnego grania raczej się nie nadaje. Najlepiej robić to samemu, przy zgaszonym świetle, leniwie chłonąc atmosferę. Jeśli do tej pory nie mieliście okazji usłyszeć o tym tytule, podsumujmy: wcielamy się w nim… podmuch wiatru, który wchodzi w interakcje z kwiatami. Brzmi dziwnie? Zobaczcie sami:

Flower Wideorecenzja by Gramy na Maxa!

Zbieramy więc kwiatki, eksplorujemy ten piękny świat… Wizualne wrażenia są niesamowite, a i sposób kontroli sprzyja graniu na projektorze: po prostu wychylamy pada na boki, nie trzeba nawet używać gałek. Wygodne.

Nie wszyscy Flower polubią, ale jeśli szukamy w grach czegoś więcej niż typowego wyzwania, można się zakochać.

<ol start="5"><li>The Secret of Monkey Island: Special Edition</li></ol>

381423453940432618

To bardzo ciekawy przypadek. Przeważnie, gdy mówi się o grze, że oprawa wizualna jest w niej wyjątkowo ważna, pada taka nazwa jak Battlefield 4 czy – kiedyś – kolejne części Crysisa. Odświeżona wersja The Secret of Monkey Island nie rozkłada grającego na łopatki pod względem technicznym, a jednak trzeba przyznać, że pięknie odnowiono tytuł sprzed lat. A że można w dowolnym momencie przełączać się między odmianą „starą” i „nową”, warto przyjrzeć się detalom.

A najlepiej detalom przyglądać się na ekranie zajmującym powierzchnię całej ściany.

PC Longplay [063] The Secret of Monkey Island: Special Edition (Part 1 of 3)

Inna, brutalna prawda na temat starszych gier jest taka, że miłość do nich często napędza sentyment, a sama rozgrywka czasem nie jest dziś tak genialna, jak nam się kiedyś wydawało. I choć The Secret of Monkey Island broni się humorem, choć zagadki są niesamowite, to… tak na wszelki wypadek, gdyby miała się komuś spodobać choćby odrobinę mniej niż kiedyś, lepiej zintensyfikować doznania, żeby do tego nie dopuścić.

A mało co tak nadaje się do zintensyfikowania doznań, jak powiększenie ekranu do 100 cali lub więcej.

Ale jest tego więcej!

Oczywiście gier, w które warto zagrać na projektorze, jest dużo więcej.

Optoma ML 550
Optoma ML 550

Jeśli do tej pory martwiliście się, że te wszystkie jednostki w strategiach są takie malutkie, a zoomowanie nie daje wam pełnego obrazu sytuacji, pograjcie na projektorze.

Dobrze wyglądają wyścigi, a te futurystyczne to już w ogóle potrafią zerwać czapkę.

A jeśli martwicie się, że nie macie całej białej ściany, pamiętajcie, że istnieją przecież specjalne, niedrogie ekrany.

Mieliście kiedyś okazję grać na projektorze? Jak się Wam podobało?

Udostępnij:
Komentarze (3)