9 najfajniejszych i najbardziej pomysłowych szczoteczek do zębów
Jakiej szczoteczki do zębów używacie? Ja z chęcią wymieniłbym swoją np. na szczoteczkę skrzyżowaną z fontanną. Kto by pomyślał, że w tak tradycyjnej dziedzinie można wprowadzać innowacje wykraczające poza układ włosia i gąbki do czyszczenia języków.
Niestety nie kupimy jej nigdzie poza Australią. Jeżeli jednak macie tam jakiegoś znajomego, to powinniście wiedzieć, że pudełko zawierające tuzin szczoteczek kosztuje 36 dolarów.
Szkoda, że zaprojektowana przez Jee Young Choia szczoteczka pozostaje na razie w fazie koncepcyjnej. Taka wyciskarka ułatwiłaby dokładne wykorzystanie pasty do zębów.
Swoją drogą, w jaki sposób wyciskacie resztki pasty? Ja składam tubkę, ale wiem, że niektórzy ją zwijają.
Idealny gadżet dla osób, które często podróżują lub zdarza im się niespodziewanie budzić poza domem. Taką szczoteczką do zębów nie uleczymy kaca, ale przynajmniej powitamy dzień świeżym oddechem.
Za składaną szczoteczkę trzeba niestety zapłacić aż 20 dolarów. Jeżeli interesuje nas zestaw wraz w wymiennymi końcówkami i skórzanym pokrowcem, to cena rośnie do ponad 40 dolarów.
Podobno zwykłe gałązki doskonale sprawują się w roli szczoteczek. Wystarczy odciąć końcówkę i odsłonić miękkie wnętrze. Próbowaliście może takiego sposobu czyszczenia zębów?
Pomysł z pewnością jest ciekawy i usiłuje uchodzić za ekologiczny. Nie wiem tylko, jak do oszczędzania środowiska mają się plastikowe opakowania gałązek.
Proste rozwiązania są najlepsze, niestety, często wcale nie bywają najtańsze. Na szczęście tym razem jest inaczej. Za jedną wiszącą szczoteczkę trzeba zapłacić 4 dolary. Kupując dwie, oszczędzimy 50 centów.
Tym razem w wersji szczoteczkowej. Jeżeli nie chcemy wstawiać szczoteczek do kubka, ani kupować wiszących modeli, to ten gadżet będzie rozwiązaniem naszych problemów.