A ty kiedy ostatnio widziałeś swoich przyjaciół z Facebooka?

A ty kiedy ostatnio widziałeś swoich przyjaciół z Facebooka?
03.12.2013 12:12
Problemy pierwszego świata?
Problemy pierwszego świata?
Marta Wawrzyn
Marta Wawrzyn

To, że mamy 500 albo i tysiąc znajomych na Fejsie, paradoksalnie nie czyni nas mniej samotnymi. Wielu z nas od miesięcy nie widziało na żywo twarzy żadnego z nich. Kontakt z prawdziwym człowiekiem zamieniliśmy na wiadomości przesyłane przez Internet. Chcecie dowodów? Oto ankieta zawierająca pewną przerażającą liczbę.

Dziś rano mignęła mi na Facebooku twarz "znajomej", której początkowo nie mogłam rozpoznać. Nazwisko też jakby nie do końca mi coś mówiło. Jeśli wam też się to zdarza, nie znaczy, że coś z wami jest nie tak. Taki już po prostu urok wielu facebookowych znajomości.

Tak, są na to badania

Statystykami da się udowodnić wszystko - to, że przyjaciele z Facebooka to nie prawdziwi przyjaciele, również. All Facebook przytacza wyniki ankiety zrobionej przez Living MacTavish. Respondentów pytano o to, ilu swoich facebookowych znajomych spotkali w realu w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

30% z nich odpowiedziało, że nie spotkało ani jednego z nich (23% - że spotkało 1-10% z nich). To wciąż oznacza, że z większością z nas wszystko jest w porządku. Oprócz twarzy, które z trudem rozpoznajemy po latach, większość z nas ma jeszcze na Fejsie prawdziwych przyjaciół, takich, z którymi się widujemy.

Ale te 30% osób, które nie widziały żadnego z facebookowych znajomych od dwóch miesięcy, to koszmarna liczba.

381223159917395690

500 przyjaciół na Fejsie nie znaczy, że nie jesteś samotny

Żyjemy w czasach, kiedy kontakt z drugim człowiekiem jest naprawdę prosty. I paradoksalnie bardziej skomplikowany niż kiedykolwiek. Nowe technologie zamiast zbliżać, oddalają nas od siebie. Po co umawiać się na kawę z koleżanką, skoro można wymienić kilka wiadomości na Facebooku? Po co jechać odwiedzić mamę, skoro jest Skype?

Też tak mam. Czasem potrafią minąć miesiące, zanim zobaczę twarz kogoś, kogo uważam za dobrego przyjaciela. Ale może nie powinnam narzekać, w końcu mam z nim nieustanny kontakt. Wysyłamy codziennie DM-y na Twitterze, dzwonimy do siebie, mój przyjaciel doskonale wie, co u mnie, ja wiem, co u niego. Jest dobrze. Mam przyjaciela.

A jednak nie jest dobrze, bo czegoś w tym wariatkowie brakuje. Prawdziwego człowieka z krwi i kości, siedzącego obok, z kawą w ręku. 30% użytkowników Facebooka z takim widokiem ma rzadko do czynienia (oczywiście należy wyłączyć tych, którzy mają przyjaciół poza Facebookiem, ale w czasach kiedy na FB są niemal wszyscy, to margines bez znaczenia). I to jest powód, by spytać: co z nami jest nie tak?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)