Adobe: nie wolno używać nazwy Flash

Adobe: nie wolno używać nazwy Flash
20.10.2009 13:40
Adobe: nie wolno używać nazwy Flash
Krzysztof Bartnik
Krzysztof Bartnik

Rozumiem, że duże korporacje jak Adobe muszą walczyć o swoje prawa. Rozumiem też, że bardzo często ich prawnicy wysyłają stosy pism do mniejszych firm, które coś przeskrobały i muszą za to zapłacić. Nie rozumiem jednak, dlaczego taki los spotkał społeczność skupioną wokół Flasha.

Rozumiem, że duże korporacje jak Adobe muszą walczyć o swoje prawa. Rozumiem też, że bardzo często ich prawnicy wysyłają stosy pism do mniejszych firm, które coś przeskrobały i muszą za to zapłacić. Nie rozumiem jednak, dlaczego taki los spotkał społeczność skupioną wokół Flasha.

Sprawa jest bardzo dziwna. Adobe wystosowało do Envato.com pismo, w którym domagało się zmiany nazwy jednego z serwisów, który prowadziła ta druga firma. Serwis nazywał się FlashDen i był miejscem, gdzie użytkownicy mogli sprzedawać i kupować rozmaite pliki zrobione w Adobe Flash (np. szablony stron). Wokół strony zbudowała się duża społeczność z całego świata (zarówno autorów plików, jak i klientów).

Envato zdecydowało się nie wchodzić w drogę korporacji przewrażliwionej na punkcie nazwy Flash (po co firmie dodatkowy problem?) i zmieniło FlashDen na ActiveDen. Całe wydarzenie ostro skomentowali użytkownicy wspomnianego serwisu, którzy raczej negatywnie ocenili działania Adobe.

Jeżeli masz popularne oprogramowanie i chcesz by legalnie korzystało z niego jak najwięcej osób, to spraw by nigdzie (oprócz oficjalnych stron) nie pojawiła się jego nazwa - wspaniały plan, przyznajcie sami. Po Adobe można było spodziewać się większej klasy i stylu. Zwłaszcza, że FlashDen tak naprawdę zachęcał ludzi do aktywnego korzystania z Flasha.

Źródło: TechCrunch

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)