Zadaniem zwykłego systemu alarmowego ostrzegającego przed pożarem jest powiadomienie służb ratunkowych i poinformowanie otoczenia o niebezpieczeństwie. Właściciel domu, w którym rozgrywa się tragedia, może nawet nie zdawać sobie sprawy, że coś się dzieje. Pewna firma postanowiła to zmienić. Jak?
Pomysł jest genialny w swojej prostocie i zdradza go już sama nazwa urządzenia. FireText Smoke Alarm to - jak łatwo zgadnąć - alarm z możliwością wysyłania SMS-ów w razie wykrycia dymu w pomieszczeniu. SMS-y mogą być wysłane do czterech różnych telefonów komórkowych jednocześnie. Użytkownik może nawet ustawić własny tekst wiadomości, która dotrze do niego w razie niebezpieczeństwa.
Aby alarmowe powiadomienia SMS-owe działały sprawnie, wystarczy tylko wcisnąć kartę SIM do czujnika. Sprzęt dostępny jest już w sprzedaży, a jego cena wynosi prawie 90 funtów (w przeliczeniu prawie 415 zł). Do tego trzeba pewnie doliczyć ewentualne koszty SMS-ów.