Alex Proyas odkrywa nieprzyjemną prawdę

Alex Proyas odkrywa nieprzyjemną prawdę21.08.2008 14:00
Ireneusz Podsobiński

Kto z Was kojarzy pisarza Roberta Heinleina? Ja miałem pustkę w głowie, dopóki nie sprawdziłem jego bibliografii, wśród której znalazły się takie tytuły jak Władcy marionetek i Kawaleria kosmosu (Starship Troopers). Jak widać moja ignorancja nie zna granic, ale człowiek uczy się przez całe życie. W każdym razie po ekranizacji cyklu Isaaca Asimova, Ja, robot, reżyser Alex Proyas bierze na tapetę kolejnego klasyka amerykańskiej fantastyki naukowej i jego opowiadanie The Unpleasant Profession of Jonathan Hoag.

Kto z Was kojarzy pisarza Roberta Heinleina? Ja miałem pustkę w głowie, dopóki nie sprawdziłem jego bibliografii, wśród której znalazły się takie tytuły jak Władcy marionetek i Kawaleria kosmosu (Starship Troopers). Jak widać moja ignorancja nie zna granic, ale człowiek uczy się przez całe życie. W każdym razie po ekranizacji cyklu Isaaca Asimova, Ja, robot, reżyser Alex Proyas bierze na tapetę kolejnego klasyka amerykańskiej fantastyki naukowej i jego opowiadanie The Unpleasant Profession of Jonathan Hoag.

Historia, opublikowana pierwotnie w 1942 roku, opowiada przypadek tytułowego Jonathana Hoaga, który nie pamiętam, co robi podczas dnia. By rozwiązać tę kwestię wynajmuje małżeństwo detektywów. Niestety rezultat ich śledztwa nie należy do najprzyjemniejszych. Czy tylko mi pachnie klimatem Mrocznego miasta, innego filmu Proyasa? Według twórców obraz ma być psychologicznym thrillerem z dużą ilością akcji i z budżetem w granicach 40-50 milionów dolarów. Na rezultat poczekamy sobie długo, gdyż start produkcji planowany jest na 2010 rok.

Źródło: Firstshowing

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)