"Bad boy" na Netflix. Od dzisiaj platforma udostępnia film Patryka Vegi

"Bad boy" na Netflix. Od dzisiaj platforma udostępnia film Patryka Vegi08.04.2020 18:45
Odtwórcy głównych ról w filmie "Bad Boy".
Odtwórcy głównych ról w filmie "Bad Boy".
Źródło zdjęć: © Magdalena Pasiewicz/East News

Film "Bad Boy" miał premierę kinową niecałe półtora miesiąca temu. Ze względów na obecną sytuację związaną z koronawirusem w przyśpieszonym trybie trafił na platformy streamingowe. Od dzisiaj można go oglądać m.in. na Netflix i VoD.

"Bad Boy" to kolejny film stworzony przez Patryka Vegę, twórcę m.in. "Pitbulla. Niebezpiecznych kobiet", "Botoksu" czy "Kobiet mafii". Do kin trafił 21 lutego 2020 roku, ale teraz można go zobaczyć na Netflixie, a także wypożyczyć dzięki usłudze Premium VOD. Film będzie dostępny na takich platformach jak: Player+, Canal+, VoD.pl, Ipla, Cyfrowy Polsat, Orange, Play, UPC, Multimedia Polska, Vectra, Toya, Netia, Inea oraz Chili.

"Bad Boy" na Netflixie

Ostatnie dzieło popularnego reżysera opowiada o ciemnej stronie funkcjonowania polskich klubów piłkarskich. Pojawiają się wątki gangsterskich porachunków, ustawiania meczów, zastraszania czy stadionowych bójek. Nie zabrakło również wątku miłosnego.

W filmie "Bad Boy" pojawiła się cała plejada gwiazd. Odtwórcami głównych ról są: Antoni Królikowski, Maciej Stuhr, Katarzyna Zawadzka, Andrzej Grabowski, Małgorzata Kożuchowska, Piotr Stramowski i Zbigniew Zamachowski. W "Bad Boy'u" pojawiają się również dobrze znani piłkarze – Kamil Grosicki oraz Sławomir Peszko.

Zobacz też: Jak przedłużyć życie smartfonu?

Coraz więcej filmów trafia do internetu

Sytuacja związana z koronawirusem sprawiła, że coraz więcej twórców decyduje się na przyśpieszone premiery online. Wśród filmów, które ostatnio pojawiły się w internecie, można wymienić m.in. "Salę Samobójców. Hejter" Jana Komasy czy kontrowersyjne "365 dni" Blanki Lipińskiej.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)