Battlefield VR? EA z dystansem podchodzi do tematu wirtualnej rzeczywistości

Strona głównaBattlefield VR? EA z dystansem podchodzi do tematu wirtualnej rzeczywistości
20.11.2015 20:34
Battlefield VR? EA z dystansem podchodzi do tematu wirtualnej rzeczywistości
Juliusz Czarnecki
Juliusz Czarnecki

Wygląda na to, że EA nie będzie firmą, która od razu wesprze gogle VR. To oznacza, że nieprędko zagramy na PlayStation VR czy Oculus Rift w takie serie jak Battlefield, FIFA czy Star Wars Battlefront.

Nie brakuje twórców, którzy wierzą w wirtualną rzeczywistość i od samego początku chcą wydawać swoje gry na PlayStation VR, Oculus Rift czy HTC Vive. Sony już ma ponad 50 zapowiedzianych gier, HTC również zapowiada mocny start, na brak tytułów nie może narzekać też Oculus Rift. Ale w tym całkiem licznym gronie nie znajdzie się na razie EA.

Wydawca takich serii jak FIFA czy Battlefield woli poczekać aż wirtualna rzeczywistość stanie się popularna. Blake Jorgensen z EA podkreśla, że jego firma nie wydaje gier na platformach, które mają niewystarczającą liczbę graczy, takich jak Wii U czy PlayStation Vita. Dlatego też nie rzuci się na VR, ponieważ według Jorgensena pierwsze trzy lata upłyną na budowaniu “bazy klientów”. A co za tym idzie, wydawanie gier na gogle VR nie będzie opłacalne dla EA. Szkoda, bo niektóre gry, jak np. Mirror's Edge, wydają się wręcz stworzone z myślą o VR:

Mirror’s Edge Catalyst Gameplay Trailer

Kiedy wirtualna rzeczywistość stanie się naprawdę istotnym rynkiem? Za pięć lat - prognozują w EA. Wygląda na to, że do tego czasu gier od EA w wirtualnej rzeczywistości nie zobaczymy. Chyba że sukces gogli zaskoczy tego wydawcę.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)