Ben Affleck znowu udowodni, że wyminął się z powołaniem

Ben Affleck znowu udowodni, że wyminął się z powołaniem09.12.2008 15:00
Ben Affleck znowu udowodni, że wyminął się z powołaniem
Paweł Chrzanowski

Nie ma co się oszukiwać, Ben Affleck nie jest aktorem, który zachwyca kunsztem, oszałamia warsztatem i zadziwia talentem na tym polu. Można by go swobodnie wsadzić na półeczkę z innymi wypłukanymi amantami, zaraz obok Hugh Granta, czy Brendana Fraisera. Można by, gdyby nie fakt, że facet uciekł na zupełnie inną półeczkę.

Nie ma co się oszukiwać, Ben Affleck nie jest aktorem, który zachwyca kunsztem, oszałamia warsztatem i zadziwia talentem na tym polu. Można by go swobodnie wsadzić na półeczkę z innymi wypłukanymi amantami, zaraz obok Hugh Granta, czy Brendana Fraisera. Można by, gdyby nie fakt, że facet uciekł na zupełnie inną półeczkę.

A mianowicie na półeczkę z napisem "Świetnie zapowiadający się reżyserzy". Taak, też nie mogłem się nadziwić, że *Gone baby gone *(*Gdzie jesteś Amando *wg. naszych genialnych dystrybutorów) to film nakręcony przez pięknego Bena. Film dojrzały, świetnie obsadzony i zagrany, a co najważniejsze - wręcz zmuszający widza do refleksji, a i nie raz zażartych dyskusji z przyjaciółmi. Kto nie oglądał, niech natychmiast biegnie do sklepu/wypożyczalni naprawić swój karygodny błąd.

Wieść gminna niesie, że Affleck przymierza się do wyreżyserowania kolejnego filmu. Będzie on nosił tytuł Arizona i opisywał historię reportera, który prowadzi dochodzenie w sprawie pewnej organizacji przestępczej związanej, wg. niego, bardzo blisko z rządem. Ma to dla niego wybuchowe konsekwencje - ginie w zamachu bombowym. Fabuła jest ponoć oparta na prawdziwych wydarzeniach, więc możecie już przestać zarzucać Benowi wybujałą wyobraźnię. Scenariusz ma wymalować niejaki Sheldon Turner. Oby tylko Ben się nie obsadził w roli głównej i może liczyć na moją obecność w kinie.

Źródło: Variety

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)