27 cali to niewiele jeśli myślimy o kinie domowym. Ale propozycja firmy Benq to raczej rozwiązanie na biurko. Ciekawa w monitorze BenQ M2700HD jest nie tylko matryca Full HD, ale także dołączony do zestawu pilot zdalnego sterowania. Tylko czy nie lepiej kupić po prostu telewizor?
*BenQ wprowadza na polski rynek pierwszy 27 calowy monitor M2700HD Full HD 1080p, który łączy w sobie cechy potrzebne w pracy i w rozrywce *- pisze w oficjalnej informacji prasowej producent.
Czym są te cechy potrzebne w pracy i w rozrywce? Spójrzmy na specyfikacje:
- ekran LCD TFT 27 cali,
- czas reakcji 5ms (2ms GTG),
- rozdzielczość 1920x1080,
- jasność 400cd/m2,
- kontrast 1.000:1 (50.000:1 DCR),
- wbudowane głośniki 4x2,5W,
- 13 złączy audio/wideo – m.in. D-Sub, DVI-D, 2xHDMI1.3, słuchawkowe, SPDIF, Line in/Line out, S-Video, Composite, Component, Audio1/Audio2, 4xUSB,
- systemy polepszania jakości dźwięku: SensEye 3, EmbracingSound.
Jak widać może to być całkiem ciekawe połączenie możliwości telewizorów w małej przekątnej ekranu do komputera. Szkoda tylko, że Benq M2700HD nie ma wbudowanego tunera DVB-T. Jest za to pilot.
Monitor BenQ M2700HD dostępny jest już w Polsce w sugerowanej cenie detalicznej 1499 zł. Gwarancja 36 miesięcy (door-to-door).
1500 zł to nie mało za ekran. Zastanawiam się czy nie lepiej byłoby po prostu kupić telewizor w podobnej wielkości (lub 32")? Cena podobna, a przynajmniej pilot nie służyłby tylko do zmieniania źródeł sygnału.
Co myślicie o monitorze BenQ M2700HD?
Źródło: HDTVmania.pl