Bezgłośny PC do gier? Żaden problem! Składamy pasywnie chłodzony komputer [poradnik]

Strona głównaBezgłośny PC do gier? Żaden problem! Składamy pasywnie chłodzony komputer [poradnik]
15.09.2014 01:59
Zdjęcie relationship between a caucasian man and a computer display monitor pochodzi z serwisu Shutterstock
Zdjęcie relationship between a caucasian man and a computer display monitor pochodzi z serwisu Shutterstock
Jacek Klimkowicz
Jacek Klimkowicz

Sposobów na wyciszenie komputera jest wiele. Niektóre z nich są proste i tanie, inne wymyślne, czasochłonne i kosztowne. Jeśli jednak aktualnie jesteśmy na etapie składania nowego PC, możemy od razu zaprojektować go tak, by był nie tylko wydajny, ale i… bezgłośny. Tak, da się złożyć komputer, który uciągnie najnowsze gry w absolutnej ciszy. Zatem do dzieła!

Obudowa – pojemna i przewiewna

Corsair 600T
Corsair 600T

Jeśli mamy zamiar zbudować nie tylko cichy, ale i wydajny pasywnie chłodzony komputer, potrzebujemy sporej obudowy. Dlaczego? Otóż podzespoły emitujące spore ilości ciepła nie powinny być ciasno upakowane, a i radiatory skutecznie odprowadzające ciepło małe nie są. Poza tym możecie w przyszłości dość do wniosku, że nie zaszkodzi dorzucenie np. dwóch wolnoobrotowych wentylatorów o średnicy 20 cm, które wymuszą obieg powietrza wewnątrz obudowy, umożliwiając np. podkręcenie procesora czy karty graficznej. Wówczas warto mieć na nie miejsce.

Obudowa komputera – jaką wybrać? Co można zyskać wydając więcej?

Obudowa komputera to jeden z tych elementów, który składając własnego desktopa po prostu trzeba kupić. Tylko jaką "skrzynię" wybrać? Na co zwrócić uwagę podczas poszukiwań? Czy warto wyłożyć więcej na stojące pod biurkiem blaszane pudło? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w poradniku.

W związku z powyższym na pewno warto zainteresować się takimi obudowami jak Corsair Graphite 600T (ok. 550 zł), Cooler Master HAF912 (ok. 300 zł) czy ThermalTake Armor A90 (ok. 300 zł), które pozwalają na montaż wentylatorów o średnicy 200 mm (i mają 1 lub 2 takie w komplecie) oraz potężnych chłodziw dla CPU. Naturalnie są one porządnie wykonane i w żadnej z nich nie powinno nikomu brakować miejsca czy to na potężne komponenty, czy też np. na chłodzenie wodne, gdy wymagania wzrosną i bezgłośna wentylacja nie będzie miała dłużej racji bytu.

Bezgłośne zasilanie

Seasonic Fanless X-460
Źródło zdjęć: © proline.pl
Seasonic Fanless X-460

Na rynku nie brakuje stosunkowo cichych zasilaczy, wyposażonych w wielkie, 14-cm wentylatory. Można też nabyć konstrukcje półpasywne, które przy niewielkim obciążeniu są całkowicie bezgłośne. Sytuacja jednak zmieni się, gdy np. zechcemy zagrać – wówczas aktywny układ chłodzenia wkroczy do akcji. Na szczęście w sprzedaży są dostępne również pozbawione wentylatorów konstrukcje. Osobiście mogę polecić zasilacze Seasonic z serii Fanless, na przykład model X-460. Jest to w pełni modularny zasilacz o mocy 460 W z certyfikatem 80 Plus Platinum, a więc o sprawności powyżej 90% (przy obciążeniu 50% min. 94%).

Zasilacz komputerowy – jaki wybrać? Co trzeba wiedzieć? [poradnik]

Zasilacz komputerowy to energetyczne serce peceta. Jego wybór wpływa nie tylko na zużycie energii, lecz także na stabilność pracy jednostki i żywotność podzespołów. Mimo to większość traktuje go po macoszemu i właśnie na nim oszczędza najbardziej. To błąd! Z niniejszego poradnika dowiecie się, jak dobrać zasilacz komputerowy, na co zwracać uwagę i dlaczego warto dołożyć.

Producent udziela na ten model 5 lat gwarancji, a jedyne wymaganie, jakie należy spełnić, to właściwy montaż w obudowie z wentylacją górnej części (wystarczą otwory wentylacyjne). Za pasywnie chłodzony zasilacz trzeba wyłożyć ok. 500 zł. Naturalnie można wybrać model o mniejszej mocy lub poszukać innego producenta, ale raczej dużo nie zaoszczędzimy. Nie zmienia to jednak faktu, że spory wydatek rekompensuje poniekąd wysoka sprawność zasilacza, która przekłada się na zużycie energii. Do tego całość pracuje stabilnie nawet pod dużym obciążeniem i nie powinna się zepsuć przynajmniej przez 5 lat.

Procesor i pasywny układ chłodzący

Gdy zależy nam na wysokiej wydajności i ciszy jednocześnie, pole manewru jest zdecydowanie mniejsze. W centrum naszego zainteresowania powinny znaleźć się procesory Intel Core o stosunkowo niskim współczynniku TDP. Dla mniej wymagających można polecić Intel Core i5-4690T, który ma 4 rdzenie, taktowanie 2,5-3,5 GHz i TDP na poziomie zaledwie 45 W. Można też zainwestować w wersję S, która ma TDP 65 W i zdecydowanie wyższe zegary (3,2-3,9 GHz). Dla tych, którzy oczekują bezkompromisowych osiągów pozostają procesory Intel Core i7-4790T i S, które obsługują po 8 wątków i pracują z zegarami, odpowiednio 2,7-3,9 GHz (TDP 45 W) i 3,2-4,0 GHz (TDP 65 W).

NoFan CR-95C
Źródło zdjęć: © nofancomputer.com
NoFan CR-95C

Naturalnie jeśli ktoś chce, może wybrać również pełnoprawne, overclockerskie wersje procesorów Intela, czyli Intel Core i5-4690K lub Intel Core i7-4790K. Istnieją na rynku chłodzenia pasywne, które poradzą sobie i z nimi. Do takich należy na przykład monstrualny, ważący ponad kilogram Thermalright HR-22 (ok. 350 zł) czy rewelacyjny NoFan CR-95C (400-550 zł). Ten pierwszy znajdziecie w kilku sklepach, drugi można kupić np. na eBay’u czy Amazonie. Swoje kosztuje, ale w praktyce potrafi zawstydzić skutecznością nawet porządne, aktywne chłodzenia. Jeśli więc ktoś ma środki i chęć na cichy PC, to powinien zainwestować w ten cooler.

Pamięć RAM i płyta główna

GoodRam Pro
Źródło zdjęć: © goodram.com
GoodRam Pro

Gdy w obudowie nie ma nic, co wymusza obieg powietrza, bezapelacyjnie trzeba zainwestować w płytę główną i pamięci wyposażone w radiatory. Płyta główna powinna mieć takowe na wszystkich kluczowych komponentach i sekcjach (chipset, zasilanie). W przypadku pamięci RAM warto wybrać takie, które mają niskie radiatory. Wysokie będą bowiem prawie na pewno kolidować z układem chłodzenia procesora. W przypadku polecanego modelu NoFan kości nie powinny mieć więcej niż 35-37 mm wysokości i warto o tym pamiętać podczas zakupów.

Asus Maximus VII Formula
Asus Maximus VII Formula

Dobrym wyborem będą moduły np. Crucial Ballistix Sport czy GoodRam Pro, które nie są drogie, a jednocześnie mają niezłe parametry i preinstalowane niskie radiatory. W przypadku płyt głównych zwykle lepiej zainwestować nieco więcej. Droższe, zwłaszcza przeznaczone dla graczy i overclockerów modele, zwykle mają bardziej rozbudowane i efektywne układy chłodzenia. Przykładem może być tutaj płyta główna Asus Maximus VII Formula ze stalową pokrywą tylną, która nie tylko usztywnia konstrukcję ale i pracuje jako radiator, osłonami izolującymi od ciepła podzespołów z przodu oraz radiatorami na kluczowych sekcjach i bazą do chłodzenia wodnego.

Pamięć masowa – tylko SSD

Crucial MX100
Crucial MX100

Tam, gdzie ma być cicho, a temperatury mogą być nieco wyższe od standardowych, tradycyjne twardziele nie mają racji bytu – trzeba zainwestować w dysk SSD. Biorąc pod uwagę fakt, że przyzwoity egzemplarz o pojemności 256 GB można kupić już za ok. 400 zł, nie powinien to być problem. Zyskujemy nie tylko ciszę i święty spokój (bezproblemowa praca w wysokich temperaturach), ale i zdecydowanie wyższy komfort pracy na komputerze. Jednym z tańszych i niezawodnych dysków jest bez wątpienia Crucial MX100 i jego właśnie polecamy.

Pasywnie chłodzona karta graficzna

Wydajne, pasywnie chłodzone karty graficzne nie są rynkowym standardem. Choć swego czasu zapowiadano nawet bezgłośnego GTX-a 780, w praktyce w Europie chyba nikt go na żywo nie widział. Na szczęście istnieje kilka kart graficznych o naprawdę przyzwoitych osiągach, które są stosunkowo łatwo dostępne i nie hałasują wewnątrz obudowy. Pierwsza z nich to Palit GeForce GTX 750Ti KalmX, którego dostaniemy za ok. 500 zł. Spisuje się on równie dobrze jak model z aktywnym chłodzeniem, nie jest też od niego droższy. Ten oto akcelerator bez większego problemu uciągnie najnowsze gry w rozdzielczości 1080p, choć w części z nich na pewno trzeba będzie obniżyć ustawienia graficzne do średnich.

PowerColor Radeon R9 270 SCS3 Silent
PowerColor Radeon R9 270 SCS3 Silent

Inna propozycja to sporo wydajniejszy Powercolor Radeon R9 270 SCS3 Silent. Trzeba go szukać, niestety, w zagranicznych sklepach i przygotować się na wydatek rzędu 190 euro (lub 150 funtów), ale zdecydowanie warto. Oferuje on bowiem osiągi lepsze niż GeForce GTX 660, a już ta karta dobrze sobie radzi w rozdzielczości Full HD. Jeśli więc ktoś jest w stanie obejść się bez maksymalnie wyżyłowanych ustawień, Radeon R9 270 z pewnością spełni jego oczekiwania. Poza tym niedługo sytuacja na rynku pasywnie chłodzonych kart graficznych powinna się poprawić. Lada moment na rynek trafią m.in. karty graficzne GeForce z serii 900, oparte na 2. generacji architektury Maxwell, znanej z niesamowitej efektywności energetycznej (przykład – GTX 750/Ti).

Alternatywa dla mniej wymagających? Zestaw z pasywną obudową

Streacom FC10
Źródło zdjęć: © streacom.com
Streacom FC10

Dla osób, które grają okazjonalnie, a chciałyby mieć bezgłośny komputer PC, świetnym rozwiązaniem może być zestaw z mocną, zintegrowaną kartą graficzną i pasywną obudową. Zdecydowanie godne polecenia są konstrukcje Streacom FC9 (mini- lub micro-ATX) i FC10 (ATX), które można u nas kupić za, odpowiednio ok. 1000 i 1200 zł. Fakt, nie są tanie, ale świetnie wyglądają i zapewniają odpowiednie chłodzenie procesorów pełniąc rolę radiatora. Poza tym w tym przypadku najlepszym wyborem będzie, na chwilę obecną, platforma AMD. Za ok. 650 zł dostaniemy APU AMD A10-7800 ze zintegrowanym Radeonem z serii R7.

Streacom FC10
Źródło zdjęć: © streacom.com
Streacom FC10

Układ graficzny ma aż 512 procesorów strumieniowych i taktowanie 720 MHz, część CPU składa się z 4 rdzeni pracujących z zegarem 3,5-3,9 GHz, a całość ma TDP równe 65 W. Do tego wystarczy dorzucić szybkie pamięci DDR-2400 (zestaw 2 x 4 GB droższy od DDR3-1600 raptem o 40-50 zł, a zyskujemy nawet 25% wydajności w grach) i można cieszyć się przyzwoitymi osiągami nawet w Battlefieldzie 4. Naturalnie należy pamiętać, że polecane obudowy nie mają wbudowanych zasilaczy i te trzeba dokupić wydając kolejne kilkaset złotych. Niemniej jednak jeśli komuś zależy na efektownej i cichej konstrukcji o dobrych osiągach, to warto rozważyć zakup.

Podsumowanie

Jak widać nic nie stoi na przeszkodzie by złożyć bardzo wydajny komputer, który będzie całkowicie bezgłośny i spełni oczekiwania mniej wymagającego (ale wymagającego!) gracza. Nie zmienia to jednak faktu, że zadanie jest dość karkołomne ze względu na słabą dostępność komponentów (wiele z nich trzeba zamawiać i to niekoniecznie w kraju), a sama przyjemność pracy w absolutnej ciszy dość droga. Dopłacić trzeba średnio co najmniej kilkaset złotych i naprawdę starannie dobierać komponenty. Jeśli jednak komuś bardziej zależy na ciszy niż na pieniądzach, to udowadniamy, że da się, a w przyszłości, po premierze nowych generacji kart graficznych i procesorów Intel Core 5. generacji, będzie to jeszcze łatwiejsze.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (17)