BioShock 2 - pierwsze wrażenia

BioShock 2 - pierwsze wrażenia10.02.2010 12:10
BioShock 2 - pierwsze wrażenia
Damian

Wczoraj w godzinach popołudniowych z nieukrywaną radością otworzyłem kopertę z grą BioShock 2 w wersji na PC. Kilka godzin spędzonych z tym tytułem, nie jest czasem wystarczającym, by napisać pełną recenzję, ale idealnie nadaje się na pierwsze wrażenia. Co mnie urzekło, a co mi przeszkadza w mieście Rapture?

Wczoraj w godzinach popołudniowych z nieukrywaną radością otworzyłem kopertę z grą BioShock 2 w wersji na PC. Kilka godzin spędzonych z tym tytułem, nie jest czasem wystarczającym, by napisać pełną recenzję, ale idealnie nadaje się na pierwsze wrażenia. Co mnie urzekło, a co mi przeszkadza w mieście Rapture?

BioShock 2 jest oczywiście kontynuacją świetnie sprzedającej się pierwszej części gry. Wydarzenia w drugiej odsłonie dzieją się 10 lat po zakończeniu jedynki. Tym razem pokierujemy Wielkim Tatusiem. Jednak nie jest on taki, jak inny jemu podobni. Nazwany został Obiektem Delta...  i to tyle, jeśli chodzi o fabułę. Reszty będziecie musieli dowiedzieć się sami. Nie mam zamiaru psuć Wam rewelacyjnej zabawy. Napiszę tylko, że fabuła jest wciągająca i tym razem zobaczymy Rapture z nieco innej perspektywy.

381004663304299420
Źródło zdjęć: © [źródło](http://grrr.pl/images//2010/02/BioShock22010021011030208.jpg)

Na początku warto wspomnieć oprawie audio-wizualnej. Stoi ona na bardzo dobrym poziomie. Graficznie może nie zachwyca, jak Crysis lub Resident Evil 5, ale to kawał dobrze wykonanej roboty. Miasto zostało zaprojektowane w sposób niezwykle przemyślany i nie da się ukryć - nieco przerażający. Głównym stylem prezentowanym przez kolejne lokacje, jest niezwykle ostatnio popularny steampunk. W trakcie kolejnych godzin będziemy mieli okazję zwiedzić duże pomieszczenia i wąskie korytarze. Jednak szczególnie miłe dla oka są fragmenty, w których zmuszeni jesteśmy przemierzać świat pod wodą. Morskie rośliny oraz pływające ryby (nawet rekiny) ogląda się z niezwykłą przyjemnością.

Równie silne wrażenie zrobiła na mnie oprawia audio. Tajemnicze odgłosy dobiegające zza rogu od razu skojarzyły mi się z serią Silent Hill. Dzięki nim, w świetny sposób budowana jest niezwykle mroczna i tajemnicza atmosfera. Grając w BioShock 2 można czuć się niepewnie.

Za drugą część odpowiedzialne jest studio 2K Games, które wcześniej było znane pod nazwą Irrational Games. Z tego powodu można powiedzieć, że za kontynuację są odpowiedzialne praktycznie te same osoby. Widać to po klimacie. Może już nie zachwyca tak, jak w pierwszej części, ale powód tego jest jeden - już to widzieliśmy. Pierwszy BioShock szokował. Niezwykle trudno jest osiągnąć taki efekt za drugim razem. Na szczęście, twórcy wywiązali się z tego zadania na 5.

381004663304627100
Źródło zdjęć: © [źródło](http://grrr.pl/images//2010/02/BioShock22010021011035373.jpg)

Bardzo spodobało mi się też to, że nie jest to pozycja, która polega wyłącznie na zabijaniu kolejnych przeciwników, przemierzaniu kolejnych lokacji i ulepszaniu swoich umiejętności. Grając w BioShock 2 niejednokrotnie staniecie przed trudnymi wyborami, jak chociażby to, czy zabijać Małe Siostrzyczki, czy zostawić je przy życiu. Sam świat sprawia, że nie da się po nim poruszać bez zadawania pytań z kategorii "moralność".

Jeśli chodzi o walkę, to kluczem do zwycięstwa jest połączenie mechaniki (czyt. broni) z plazmidami. Tych drugich jest kilkanaście rodzajów. Na dodatek, większość ma aż trzy poziomy zaawansowania. Ścieżka rozwoju jest więc mocno rozbudowana, jak na grę tylko z elementami RPG. Dochodzi jeszcze ulepszanie broni i mamy naprawdę sporo decyzji do przemyślenia.

Wracając do walki - pojedyncze postacie nie są w stanie nic nam zrobić. W BioShock 2 idealnie sprawdza się zasada – w ilości siła. Większa liczba przeciwników to już dla gracza  wyzwanie. Przyjdzie nam się także zmierzyć z Wielkimi Tatusiami. Po ich pokonaniu możemy zabić małe dziewczynki i wydobyć z nich bardzo potrzebną nam substancję o nazwie Adam lub je zaadoptować i postarać się o nią w inny sposób. Wspomnę też nowym rodzaju przeciwników - Wielkich Siostrzyczkach. One dopiero potrafią przyprawić człowieka o ból głowy. Są szybkie i bardzo silne. Z tego też powodu są chyba najtrudniejszymi wrogami do pokonania.

381004663304889244
Źródło zdjęć: © [źródło](http://grrr.pl/images//2010/02/BioShock22010021011111493.jpg)

Poziom trudności też wydaje się być dobrze wyważony. Gra momentami jest bardzo wymagająca, szczególnie kiedy atakuje nas kilku zmutowanych ludzi na raz lub musimy się zmierzyć ze wspomnianymi Wielkimi Siostrzyczkami. Jednak nie jest to pozycja typu Ninja Gaiden, która może przyprawić o kaftan, drzwi bez klamek i miękkie ściany. Jest dostatecznie trudno by było ciekawie, ale nie za bardzo by gra frustrowała.

Twórcy gry przygotowali dla nas kilka nowości. Jedną z nich jest nowy sposób hackowania kamer. Tym razem robimy to przy pomocy broni, która wystrzeliwuje specjalne naboje. Jednak na tym nie kończy się nasze zadanie. Jeszcze mini-gra polegająca na wciskaniu przycisków w odpowiednim momencie i dopiero wtedy przejmujemy kontrolę nad systemem bezpieczeństwa. To miły dodatek. Poza tym, takich mini-gier jest zdecydowanie więcej.

Oczywiście, BioShock 2 nie jest grą dla wszystkich. Najważniejszym kryterium jest wiek gRRRacza. To pozycja tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich. Powodów jest kilka. Przede wszystkim, jest to gra krwawa. Po drugie, nie oszukujmy się - jest lekko chora. Małe dziewczynki sterujące genetycznie zmutowanymi, ciężko opancerzonymi ludźmi... to z całą pewnością nie jest normalne.

Podsumowując - gra ma świetny klimat, który udało się osiągnąć dzięki niezłej grafiki i znakomitych efektów dźwiękowych. Poziom trudności wydaje się dobrze wyważony. Nie jest piekielnie trudno, ale nie jest też specjalnie łatwo. Jedyną wadą, jaką do tej pory udało mi się dostrzec jest ograniczenie wiekowe. To naprawdę gra dla osób pełnoletnich. Chociaż nie jestem pewien, czy każdy kto ma 18 lat, powinien po nią sięgnąć.

Na razie z czystym sumieniem mogę polecić BioShock 2. To jednak dopiero pierwsze godziny spędzone z tytułem i wiele może się jeszcze zmienić. Poczekajcie na pełną recenzję.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)