Bruce Willis - twardziel jakich mało

Strona głównaBruce Willis - twardziel jakich mało
28.09.2009 13:33
bruce
bruce
Paweł Kański
Paweł Kański

O tym, że Bruce Willis jest stu procentowym facetem nikogo nie trzeba przekonywać. Jego szczęką można burzyć domy, jego wzrok sprawia, że nawet największy złoczyńca się zaczerwieni, a kobiety odruchowo rozpinają staniki. Zaprawdę powiadam Wam, to jedyny słuszny następca Clinta Eastwooda na tronie największego twardziela kinowego świata. Dziś pokażę Wam moje ulubione filmy z jego udziałem.

O tym, że Bruce Willis jest stu procentowym facetem nikogo nie trzeba przekonywać. Jego szczęką można burzyć domy, jego wzrok sprawia, że nawet największy złoczyńca się zaczerwieni, a kobiety odruchowo rozpinają staniki. Zaprawdę powiadam Wam, to jedyny słuszny następca Clinta Eastwooda na tronie największego twardziela kinowego świata. Dziś pokażę Wam moje ulubione filmy z jego udziałem.

Facet, który przez wiele lat był partnerem Demi Moore (ech, szczęściarz!) nie może być wymoczkiem. Musi być twardy, ale jednocześnie opiekuńczy. Dlatego jako pierwszy film wybrałem* Piąty Element*, gdzie Bruce z rozbrajającą nonszalancją obsługuje napowietrzną taksówkę, przy okazji opiekuje się bezbronną (no, prawie bezbronną ;) Millą Jovovich. Świetne efekty specjalne, dobra historia, oraz co najważniejsze świetna gra Bruca sprawiła, że film uważany jest dziś za klasykę sci-fi. W pełni się tym z zgadzam.

Szósty zmysł to zupełnie inny film, chociaż Bruce znów podejmuje się roli opiekuna. Tym razem jednak jego podopiecznym zostaje mały chłopiec, o niecodziennym talencie. Jak się bowiem okazuje, chłopak widzi zmarłych ... Jego dar przysparza mu trochę kłopotów, a nam sporo dobrej zabawy. Koniec filmu jest naprawdę niesamowity - mistrzostwo! Bruce jest natomiast jak zwykle, bardzo przekonywujący - założę się, że miał po tym filmie wiele propozycji prywatnych seansów psychoanalizy! ;)

O ile nie przepadam za takim kinem akcji, to jednak muszę przyznać, że Szklana Pułapka jest solidnym filmem. Jest tutaj wszystko to, co być powinno: wybuchy, strzelaniny, spisek, akcja, krew i cały ten klimat spod znaku Rambo. Książkowy (zresztą nakręcony na podstawie powieści Nothing Lasts Forever) przykład filmu akcji. Może czas go sobie odświeżyć?

Bruce Willis ma też wielki talent komediowy. Kilkanaście lat temu starał się wszystkim udowodnić, że *Ze śmiercią jej do twarzy. *Biedny facet, uwięziony między dwoma silnymi, a w dodatku fanatycznymi kobietami równa się dużo, dużo czarnego humoru na wysokim poziomie. Świetny film!

DEATH BECOMES HER - Trailer ( 1992 )

12 Małp to kolejny film sci-fi na koncie Bruce'a i jeden z moich ulubionych w jego wykonaniu. Świetny, mroczny i schizofreniczny klimat tego obrazu na długo pozostaje w pamięci. Meandry filmowego scenariusza stanowią niezłą zagadkę, nad rozwiązaniem której aż miło się pomęczyć :-)

*Pulp Fiction *- nie można mówić o tym aktorze bez wymieniania tego tytułu. Kipiące szaleństwo Tarantino znalazło ujście w postaci granej właśnie przez Bruce'a. Każdy kto film widział, wie o czym piszę. Komentarz w zasadzie zbędny.

Na koniec mój ulubiony film i ulubiona rola z Bruce'm Willisem. Sin City i postać Johna Hartigana - twardego gliny z zasadami jakiego znamy z kryminałów i kina noir. Miodzio!

Sin City Hartigan's dead

Jeszcze nie miałem okazji obejrzeć najnowszego filmu z udziałem Willisa, ale jak tylko to nadrobię, podzielę się z Wami wrażeniami. Może są tutaj ludzie, którzy już obraz widzieli? Jakie macie wrażenia?

Udostępnij:
Komentarze (0)