Chipsy z mikrofali - coś na niedzielę do przetestowania

Chipsy z mikrofali - coś na niedzielę do przetestowania
16.04.2011 23:00
Chipsy domowej roboty
Chipsy domowej roboty
Kira Czarczyńska
Kira Czarczyńska

Kolejny krok ku temu, żeby w razie niespodziewanej wizyty znajomych nie musieć lecieć do sklepu? Wypada w końcu coś na stole postawić, a nie zawsze pasuje błyskawiczne ciasto z mikrofali, o którym już sobie opowiadaliśmy... Do innych napojów, znacznie lepsze będą chipsy. Też rzecz jasna błyskawiczne.

Kolejny krok ku temu, żeby w razie niespodziewanej wizyty znajomych nie musieć lecieć do sklepu? Wypada w końcu coś na stole postawić, a nie zawsze pasuje błyskawiczne ciasto z mikrofali, o którym już sobie opowiadaliśmy... Do innych napojów, znacznie lepsze będą chipsy. Też rzecz jasna błyskawiczne.

Inne niż sklepowe - ale całkiem smaczne

Ok, na początek: mam nadzieję, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z różnic smakowych, jakie wywołane będą brakiem konserwantów, polepszaczy smaku i innych chemicznych dodatków?

Wobec tego wybieramy ziemniaki. Nie bierzemy do tego celu ziemniaków młodych - nie tylko ze względu na cenę, ale też na późniejszy smak chipsów. Następnie bardzo porządnie je myjemy, obieramy (choć to akurat nie jest konieczne i czasami smaczniejsze wyjdą "ze skórką") i szatkujemy na bardzo cienkie, ok. 1mm, plasterki.

Krojenie można sobie ułatwić:

  • krajalnica do wędlin czy sera i minimalna grubość plasterka,
  • nóż do obierania warzyw, zastosowany do krojenia na plastry,
  • tarka do kapusty (podobno, nie używałam).

Raczej nie kroimy zbyt wielu na raz, z tego prostego powodu, że do mikrofali i tak trzeba je wsadzać partiami. Jeśli za dużo pokroimy, wyschną zanim przyjdzie ich kolej. Plastry można od razu posypać ziołami, papryką, solą, czy czym tam chcemy - w zależności od tego, na jaki smak liczymy.

...i do mikrofalówki

Czyścimy szklaną tacę z mikrofalówki, po czym smarujemy ją niewielką warstewką oleju. Naprawdę smarujemy, nie nalewamy. Gotowe plastry ziemniaka kładziemy na tłuszcz tak, żeby się ze sobą nie stykały, a następnie jeszcze skrapiamy je nieco olejem od góry.

Zamykamy drzwiczki, ustawiamy na najwyższą moc, włączamy na 5 minut.

Etap kolejny - zjadamy chipsy...

Tak przygotowane chipsy można zjeść natychmiast, albo trochę później. Ważne jest aby pamiętać, że z biegiem czasu będą się robić coraz bardziej miękkie, co pozytywnie na smak nie wpłynie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)