Chrome dogania Operę - stabilna wersja 11 wydana

Google obiecał kolejne wersje swojej przeglądarki co 6 tygodni – i oto mamy jedenastkę. Nie ma w niej rewelacji, ale jest jedna ciekawostka.

Chrome dogania Operę - stabilna wersja 11 wydana 1Tak prezentuje się Google (Fot. Flickr/ZapTheDingbat/Lic. CC by)

Google obiecał kolejne wersje swojej przeglądarki co 6 tygodni – i oto mamy jedenastkę. Nie ma w niej rewelacji, ale jest jedna ciekawostka.

Nie ma rewolucyjnych zmian, są za to: kolejny numerek, poprawki bezpieczeństwa, kilka nowych funkcji, zmodyfikowane, płaskie logo. Zgodnie z narzuconym sobie cyklem wydawniczym Google właśnie wypuścił Chrome'a 11 (można go pobrać tutaj).

Google chwali się, że udało się załatać aż 25 luk bezpieczeństwa. Ich wyszukiwanie było wielką akcją, do której zaproszono internautów. Osobom, które dostrzegły dziury, wypłacono łącznie 16,5 tys. dolarów.

Nowych funkcji i usprawnień nie ma wiele. Najważniejszą nowością jest rozpoznawanie komend głosowych. Przemówić do swojej przeglądarki po to, aby ta zamieniła słowa w tekst, może od teraz każdy, kto ma mikrofon, choćby wbudowany w laptopa.

W oficjalnym blogu Chrome'a Josh Estelle, inżynier opisujący nową wersję tłumaczy, że wejście głosowe przez HTML pozwala na przykład skorzystać z Google Translate: wystarczy wypowiedzieć tekst i zostaje on przełożony na żądany język.

Takie tłumaczenie za przydatne mogą jednak uważać chyba tylko ci, którzy nigdy z Tłumacza Google nie korzystali. Funkcja rozpoznawania mowy i przekładania jej na tekst bardziej niż w komputerach przydałaby się w smartfonach oraz innych urządzeniach przenośnych.

Ale Chrome'a dla tych urządzeń jeszcze nie ma. Prace nad Google Chrome OS, który pojawi się m.in. na tabletach, cały czas trwają. Chodzą też plotki, że Google przygotowuje własny tablet.

Na razie można pogratulować Google'owi co najwyżej zrównania się numerem z Operą, która pracowała na jedenastkę aż 17 lat. Jeśli Chrome utrzyma tempo, w tym roku może dojść do szesnastki. Wielkich zmian bym się jednak nie spodziewał. Bo nie o to chodzi.

Chodzi o o to, żeby narobić trochę szumu za każdym razem, kiedy ukazuje się nowa wersja.

Źródło: gHacks

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇