Człowiek, który rok temu przestał używać mydła

Strona głównaCzłowiek, który rok temu przestał używać mydła
06.01.2011 20:00
fot. boingboing.net
fot. boingboing.net
Paweł Piejko
Paweł Piejko

Czy absolutna niezbędność do życia szamponu i mydła to kolejny mit? O tym postanowił przekonać siebie i innych jeden amerykański bloger. Przekonajcie się co wynikło z jego odważnej decyzji i karkołomnego eksperymentu.

bESkbJvV

Czy absolutna niezbędność do życia szamponu i mydła to kolejny mit? O tym postanowił przekonać siebie i innych jeden amerykański bloger. Przekonajcie się co wynikło z jego odważnej decyzji i karkołomnego eksperymentu.

nShow 3D w TNK HD
nShow 3D w TNK HD

Ponoć nic, prócz tego, że czuje się lepiej! A to głównie z uwagi na to, że Sean w ogóle nie cuchnie.

bESkbJvX

Ale od początku. Mniej więcej rok temu, 1 stycznia 2010 roku, Sean Bonner przestał używać mydła i szamponu. Generalnie z uwagi na artykuł na który się natknął, w którym autor przekonywał do wielkich zalet kąpieli w samej wodzie, bez środków, takich jak mydło, szampon, czy płyn do kąpieli. A to dlatego, że ludzkie ciało jest stworzone do samoregulacji, którą chemikalia zaburzają.

I zaledwie miesiąc później odkrył, że jego skóra była znacznie zdrowsza i czuł się po prostu lepiej. Ani trochę nie śmierdział, co potwierdzała jego rodzina, znajomi, a także przypadkowi ludzie, których zagadywał (jak twierdzi...) w środkach transportu publicznego.

Po roku od porzucenia mydła i szamponu, jest tylko lepiej - Bonner wciąż czuje, że jego skóra ma się wprost świetnie. Podobnie włosy - nie przetłuszczają się, nie ma także śladu łupieżu. Co więcej, falowane włosy które wcześniej ciężko było mu ułożyć, teraz układają się ponoć znacznie łatwiej.

Kamera Veho cienka jak tylko się da
Kamera Veho cienka jak tylko się da
bESkbJwd

Nieoczekiwany bonus: podróże stały się prostsze, bo w jego bagażu mydło i szampon nie muszą zajmować już miejsca.

Bonner konkluduje:

Przyszłość? Z pewnością będę się tego trzymał. Wciąż wkurza mnie to, że zajęło mi 35 lat, żeby nauczyć się tego, o czym doskonale wiedziałem, gdy jako niemowlę płakałem i krzyczałem, gdy rodzice próbowali umyć mi włosy szamponem. (...) Nie wierzycie? Możecie mnie powąchać, gdy spotkacie mnie na mieście.

No cóż, jeśli już idziemy w takie ekoskrajności, to może by tak zrezygnować też z dezodorantu i pasty do zębów. Wszak to także chemikalia. Ale o nich Sean Bonner już nie wspomina, czyżby wiec "ruski prysznic" był tym magicznym zamiennikiem prawdziwego prysznica? Kto wie, bez obwąchania się nie obędzie...

bESkbJwe

Źródło: boingboing

Udostępnij:
bESkbJwh
Komentarze (0)
bESkbJwT