Czy CGI zastąpi sceny seksu?

Czy CGI zastąpi sceny seksu?05.10.2009 10:30
Sliver
Sliver
Ireneusz Podsobiński

Nie od dziś wiadomo, że kręcenie scen seksu to ciężki kawałek chleba. Nie każdy aktor (choć ostatnio coraz więcej) to gwiazda porno i udawanie aktu na oczach wielu pracowników planu filmowego (zawsze wtedy zjawia się ich cała masa) to czasami przeżycie traumatyczne. A gdyby tak ułatwić to zadanie? Skoro technika CGI daje nam możliwość stworzenia od podstaw całego człowieka, co stoi na przeszkodzie, by wykorzystać ją również w scenach seksu? Mogłoby to wyglądać mniej więcej tak -> zapraszam dalej do wpisu.

Nie od dziś wiadomo, że kręcenie scen seksu to ciężki kawałek chleba. Nie każdy aktor (choć ostatnio coraz więcej) to gwiazda porno i udawanie aktu na oczach wielu pracowników planu filmowego (zawsze wtedy zjawia się ich cała masa) to czasami przeżycie traumatyczne. A gdyby tak ułatwić to zadanie? Skoro technika CGI daje nam możliwość stworzenia od podstaw całego człowieka, co stoi na przeszkodzie, by wykorzystać ją również w scenach seksu? Mogłoby to wyglądać mniej więcej tak -> zapraszam dalej do wpisu.

To oczywiście tylko żart, ale czy aż taki nieprawdopodobny? W filmie Nieodwracalne po niesławnej scenie gwałtu dodano cyfrowego penisa. Było to zrobione na tyle wiarygodnie, że o tricku dowiedziałem się dopiero z materiału "making of". Kto wie, w ilu produkcjach wykorzystano sztuczne części ciała, a stąd droga do naprawdę udawanego seksu już całkiem krótka. Nie każdy aktor jest ekshibicjonistą. Argumentem przeciw jest fakt, że prawdziwy aktor powinien umieć poświęcić się dla roli. Owszem, ale powiedzcie to wszystkim aktorkom, które zostają później zaszufladkowane.

Co o tym myślicie?

Foto: Paramount

Źródło: Funny or Die

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)