Czy patrzymy właśnie na telewizory przyszłości?

W sieci pojawiły się nawet przypuszczenia, że obiekty, które właśnie oglądamy, to pierwsze na świecie holograficzne telewizory. Uważam, że z tym akurat trudno się zgodzić, ale obejrzyjcie wszystkie fotografie i zdecydujcie sami.

Czy patrzymy właśnie na telewizory przyszłości? 1Obiekt przypominający odwrócony diament z zatopionym wewnątrz obrazkiem, lekko mylącą nazwę HoloAd Diamond. Choć drugi człon nazwy „Diamond” jest jak najbardziej adekwatny, to sugerowanie, że mamy do czynienia z hologramem jest już raczej tylko sprytnym chwytem marketingowym.
Czy patrzymy właśnie na telewizory przyszłości? 2
Jeżeli jednak skupimy się tylko na końcowym efekcie pracy urządzenia, to możemy przymknąć oko na roszczenie sobie prawa do tytułu hologramu. W praktyce, quasi trójwymiarowe obrazy generowane przez urządzenie, całkiem przypominają rzeczone hologramy. Są również atrakcyjne dla oka i oferują zadowalającą ostrość i głębię barw.
Czy patrzymy właśnie na telewizory przyszłości? 3
Korzystanie z gadżetu jest banalnie proste. Wystarczy podłączyć do niego pendrive’a ze zwykłym obrazem 2D (obojętne, czy będzie to film, czy zwykłe zdjęcie), a HoloAd Diamond zamieni go w unoszący się w powietrzu trójwymiarowy obiekt.
Czy patrzymy właśnie na telewizory przyszłości? 4
Obecnie urządzenie odczytuje tylko filmy z rozszerzeniem .flv, ale producent pracuje nad dodaniem kolejnych kodeków do listy kompatybilności.
Czy patrzymy właśnie na telewizory przyszłości? 5
Niestety na niekorzyść urządzenia przemawia dyskusyjność samego trójwymiaru, który oferuje. Dodatkową wadą jest cena. Za większą wersję HoloAd Diamond, która będzie oferowała obraz o wymiarach 12x12 cali, trzeba zapłacić aż 10 000 dolarów. Mniejsza to wydatek 4 500 dolarów.
Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE