DailyLit, czyli literatura zamiast spamu

To nie jest tak, że ludzie czytają mniej. Podejrzewam, że dzięki internetowi czytamy dziennie więcej tekstu niż jakiekolwiek pokolenie wcześniej. Choć wiadomo, że liczy się co czytamy. Jeżeli macie ochotę się nieco ukulturalnić, to być może serwis DailyLit jest tym, czego szukacie.

DailyLit, czyli literatura zamiast spamu 1
Konrad Hildebrand

To nie jest tak, że ludzie czytają mniej. Podejrzewam, że dzięki internetowi czytamy dziennie więcej tekstu niż jakiekolwiek pokolenie wcześniej. Choć wiadomo, że liczy się co czytamy. Jeżeli macie ochotę się nieco ukulturalnić, to być może serwis DailyLit jest tym, czego szukacie.

Idea serwisu jest prosta: zarejestrowani użytkownicy dostają codziennie na maila kolejne fragmenty książek do przeczytania. Tak też rano, podczas sprawdzania poczty można przy okazji zapoznać się z kilkoma linijkami klasyki literatury. Proste i przyjemne.

W zbiorach serwisu znajdują najprzeróżniejsze pozycje. Od Tołstoja, przez Jane Austen po bardziej współczesnych autorów. Część z książek jest dostępna za darmo, za część trzeba już niestety płacić, co nie wydaje się jakoś szczególnie atrakcyjnym rozwiązaniem, bo chyba już lepiej zapłacić za normalne, papierowe wydanie.

Zapisując się do danej książki możemy zdefiniować, jaką drogą chcemy otrzymywać aktualizacje, czy mailem czy RSSem, jak często i o której godzinie, a także wielkość czcionki przesłanego tekstu. Pierwszy odcinek "Opactwa Northanger" dotrze do mnie dopiero jutro, więc wtedy okaże się, ile reklam jest do usługi dołączone.

Pomijając podstawową niedogodność, czyli to, że serwis oferuje wyłącznie książki po angielsku, pewnym ryzykiem w utrzymywaniu reżimu czytania są sytuacje, gdy po jakiejś kilku dniowej przerwie możemy sprawdzić pocztę i okazuje się, że mamy kilka odcinków do nadrobienia. Chyba wtedy zazwyczaj się odechciewa dalszego czytania. Nie mówiąc już o tym, aby przeczytać "Wojnę i pokój" trzeba otrzymać sześćset maili. Czytanie jednej książki przez dwa lata?

Źródło: TechCrunchDailyLit

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇