Damn Small Linux 4.4.10 - co w trawie piszczy

Adrian Nowak

04.12.2008 20:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kilka dni temu udostępniono kolejną wersję Damn Small Linux oznaczoną numerem 4.4.10. Jak nakazuje tradycja tej dystrybucji Linuksa, zajmuje ona tak mało jak to jest tylko możliwe. Tym razem udało się upakować jądro, powłokę graficzną (Fluxbox) i wiele aplikacji narzędziowych w zaledwie 50 megabajtach. Poza bardzo małym rozmiarem, system cechuje również oszczędność podzespołów podczas działania. Ten Linux do uruchomienia potrzebuje zaledwie 8 MB pamięci operacyjnej i praktycznie dowolny procesor oparty o architekturę i386. Tak niskie zapotrzebowanie na podzespoły czyni go idealnym dla posiadaczy starszych komputerów i fanatyków prędkości.

Kilka dni temu udostępniono kolejną wersję Damn Small Linux oznaczoną numerem 4.4.10. Jak nakazuje tradycja tej dystrybucji Linuksa, zajmuje ona tak mało jak to jest tylko możliwe. Tym razem udało się upakować jądro, powłokę graficzną (Fluxbox) i wiele aplikacji narzędziowych w zaledwie 50 megabajtach. Poza bardzo małym rozmiarem, system cechuje również oszczędność podzespołów podczas działania. Ten Linux do uruchomienia potrzebuje zaledwie 8 MB pamięci operacyjnej i praktycznie dowolny procesor oparty o architekturę i386. Tak niskie zapotrzebowanie na podzespoły czyni go idealnym dla posiadaczy starszych komputerów i fanatyków prędkości.

Nowa wersja DSL (skr. Damn Small Linux) zawiera niemal kompletne środowisko pracy. Znajdziemy w nim Firefoksa, edytor tekstowy Vim, edytor grafiki Xpaint, arkusz kalkulacyjny SIAG, komunikator Naim jak również aplikację do nagrywania płyt czy otwierania plików PDF.

Dzięki niewielkim rozmiarom, DSL możemy wgrać na płytę CD, pendrive czy jeszcze inne niewielkie nośniki danych, co pozwala mieć system zawsze "pod ręką". Niestety oszczędzanie miejsca pociąga za sobą również wiele negatywnych czynników. W systemie nie znajdziemy na przykład wygodnego środowiska graficznego GNOME czy KDE występującego w większości dystrybucji Linuksowych. Aby system zmieścił się w 50 megabajtach, niezbędne było też okrojenie jądra z wielu sterowników przez co niektóre urządzenia nie będą wykrywane automatycznie przez system.

Według mnie Damn Small Linux w wersji 4.4.10 nadal nie jest systemem, którego można by używać na co dzień. Mimo wielu dostępnych aplikacji, Linux ten poprzez okrojoną funkcjonalność jest stosunkowo trudny i nieporęczny w obsłudze. Myślę jednak, że świetnie swoje zastosowanie podczas sytuacji awaryjnych, gdzie łatwo można go uruchomić z płyty CD.

Najnowszą wersję DSL można pobrać ze strony twórców: http://www.damnsmalllinux.org/download.html

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Linux zmienia logo
Łukasz Jasiński
Ile wart jest Linux?
Łukasz Jasiński
Komentarze (0)