Diary.com - więcej niż Twitter, ale mniej niż blog

Diary.com - więcej niż Twitter, ale mniej niż blog02.09.2008 19:00
Diary.com - więcej niż Twitter, ale mniej niż blog
Paweł Cebula

Blogi od pewnego czasu przestały być typowymi pamiętnikami, które zawierają przemyślenia i wnioski autora dotyczące otaczającego go świata. Diary.com jest brytyjskim startupem, który ma umożliwić prowadzenie swojego internetowego pamiętnika. Krok wstecz, czy może jednak innowacyjne podejście do tematu?

Blogi od pewnego czasu przestały być typowymi pamiętnikami, które zawierają przemyślenia i wnioski autora dotyczące otaczającego go świata. Diary.com jest brytyjskim startupem, który ma umożliwić prowadzenie swojego internetowego pamiętnika. Krok wstecz, czy może jednak innowacyjne podejście do tematu?

Od pierwszej chwili serwis wzbudza pozytywne emocje, najprawdopodobniej z powodu bardzo dużej przejrzystości i dobrego rozplanowania poszczególnych elementów. To warto podkreślić, bo nie jest to standardem.

Diary.com umożliwia dodanie tekstu o maksymalnej długości nie przekraczającej 1000 znaków - podobnie jak w przypadku popularnych serwisów mikroblogingowych jest ograniczenie długości tekstu, ale nie jest ono aż tak dotkliwe (Twitter - 140 znaków, Blip - 160).

Poza tekstem możliwe jest dodawanie także zdjęć czy filmików i nie pojawiają się one w formie odnośników, które należy kliknąć, aby zobaczyć a widoczne są od razu na stronie. Pamiętniki mogą być zarówno prywatne, jak i publiczne, pozwalając w ten sposób na dzielenie się informacjami z innymi osobami, bądź też pozostawienie ich tylko dla siebie.

Tak naprawdę, Diary.com jest czymś więcej niż wspomniany Twitter, a mniejszym niż tradycyjny blog postawiony np. na Wordpressie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)