Dobra gra dla dorosłych i dzieci – recenzja Adventures of Shuggy (PC, Xbox 360)

Dobra gra dla dorosłych i dzieci – recenzja Adventures of Shuggy (PC, Xbox 360)
17.06.2012 21:00
Shuggy to super nietoperz! (Fot. Press Kit od twórców ;) )
Shuggy to super nietoperz! (Fot. Press Kit od twórców ;) )
Piotr Rusewicz
Piotr Rusewicz

Adventures of Shuggy to przyjemna gra zręcznościowo-logiczna, prezentująca, że różnorodność gameplayu nie jest niczym trudnym do osiągnięcia. Dobra dla dorosłego, czy dziecka, pokazuje jak sporo potencjały tkwi w starych, dobrych pomysłach. Ciepła gra, mimo krwiopijcy za bohatera.

Adventures of Shuggy to przyjemna gra zręcznościowo-logiczna, prezentująca, że różnorodność gameplayu nie jest niczym trudnym do osiągnięcia. Dobra dla dorosłego, czy dziecka, pokazuje jak sporo potencjały tkwi w starych, dobrych pomysłach. Ciepła gra, mimo krwiopijcy za bohatera.

Adventures of Shuggy Trailer (May 2012)

Nie czekałem na przygody tego nietoperza. Na rynku jest za dużo gier niezależnych i momentami ignoruję je już z zasady. Zainteresowało mnie jednak, kiedy dowiedziałem się, że za nim stoi autor Timeslip – jednej z najciekawszych gier niezależnych jeszcze na pierwsze PlayStation, tytułu, który posiadał inteligentną mechanikę zabawy z czasem na długo zanim ta stała się popularna choćby przez Braid. Shuggy kontynuuje wiele zamysłów Timeslip pozostając jednak tytułem oryginalnym – i oferującym znacznie więcej.

Shuggy chyba nie boi się światła... (Fot. Steam)
Shuggy chyba nie boi się światła... (Fot. Steam)

Nasz wesoły Shuggy czerpie sporo z konsolowej klasyki, zarówno przedrzeźniając ją i parodiując, jak i wykorzystując znane motywy do zabawy. Shuggy może skakać, zapętlać się w czasie oraz „obracać” cały ekran w stronę, w którą stoi. W zasadzie jest to gra rozgrywana na bazie kilkudziesięciu pomieszczeń, gdzie prawie każde pomieszczenie jest jednym ekranem z zadaniem zebrania wszystkich kryształków.

(Fot. Steam)
(Fot. Steam)

Nie jest to jednak proste – czasami mamy etap platformowy, z tym, że przeciwników trzeba omijać, a nie skakać im po głowach. Czasami mamy etap logiczny, w którym zabawa polega na sensownym obracaniu ekranem, żeby dojść do wszystkich kryształków. Innym razem obracamy ekran (lub fragment ekranu!) tak, żeby kryształek spadł do nas, zaś czasami musimy przerzucać stworki, żeby rozbiły dla nas ściany pełne kryształków. Najciekawszym typem etapów są jednak te z zabawą czasem, kiedy to Shuggy musi pomagać sam sobie, nie mogąc oczywiście spotkać się ze swoim byłym „ja”. Nasza nietoperzowatość musi zatem stawać na przełączniki, żeby otwierać swemu przyszłemu ja drogę, dopomagać samemu sobie z przełącznikami i tak dalej. Dochodzą także bossowie, etapy z presją czasu  i sporo mieszania nietoperzem we wszelkie strony. Generalnie to świetna zabawa, a rodzajów etapów jest więcej,  do tego często się krzyżują. Shuggy nawiązuje do starych gier i kiedyś każdy typ rozgrywki służyłby za oddzielną produkcję, a teraz jest oddzielnym podtypem. Niezła sprawa.

Ciemno, mroczno i ponuro (Fot. Steam)
Ciemno, mroczno i ponuro (Fot. Steam)

Shuggy ma w sobie coś z gier logicznych. Ma w sobie coś ze świetnego Adventures of Rotating Octopus oraz Timeslip. Co ważne, przy całym swoim pozornym nastawieniu na osoby rzadko grające gra posiada opcję bicia rekordów, specjalne etapy i wyzwania dla hardcorowych fanów podobnych gier – i jest dobrze dostosowana do speedrunowania i szerokiego grona graczy. Taka mieszanka mogła być porażką – ale nie jest. I dobrze, ponieważ podobnych gier brakuje na rynku.

Bardzo przyjemnym rozwiązaniem jest możliwość pokonywania gry w kooperacji – szczególnie, że ta naprawdę się podoba dzieciom, ale do najłatwiejszych nie należy (choć prawda jest taka, że dzieciaki są znacznie lepszymi graczami niż często nam się wydaje). We dwoje raźniej i można wybierać z wielu postaci, co umila zabawę.

Uroczy koleś
Uroczy koleś

Najgorzej w Shuggym wypada oprawa, po której widać mały budżet – jest urocza, nie przeszkadza, ale daleko jej do poziomu wielu platformerów i gier logicznych z dowolnego okresu. Troszkę szkoda, bo akurat tutaj chyba pasowałby już przejadający się wszystkim pixel-art albo jakiś przyjemny cell-shading. Jej zbrodnia jest bowiem bardzo prosta – nie jest charakterystyczna, a to straszna rzecz na dzisiejszym rynku gier wideo. Prawda jest taka, że nie dla oprawy Shuggiego się odpala, bo ta zdaje swoją rolę. Nie jest po prostu zbyt mocnym punktem tej gry, choć po dłuższym czasie się podoba. Dodatkowo w grze znajdują się przerywniki komiksowe pięknie parodiujące stare gry Konami i Capcomu oraz przyjemna oprawa dźwiękowa.

383620572746040170

Generalnie Shuggy to sprytnie zaprojektowana gra. Może spodobać się dziecku i dorosłemu, graczowi niedzielnemu i hardcorowemu, ponieważ jest tak zbudowana, a do tego już na premierę kosztuje 5 euro. Urokliwa zabawa, dobry przerywnik, niezły zamysł. Tak szczerze to uważam, że to produkcja lepsza niż Braid, czy Limbo, a zarazem bardzo inna od nich. Platformer, gra logiczna, gra akcji w jednym – da się. A jeżeli cena wydaje się Wam za wysoka to wiedzcie, że przecieki mówią o tym, że nietoperz pojawi się w jakimś bundlu.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)