Dzięki sztucznej fotosyntezie i butelce wody zaopatrzymy domy w taniutką energię (wideo)

Dzięki sztucznej fotosyntezie i butelce wody zaopatrzymy domy w taniutką energię (wideo)
05.03.2010 00:44
Dzięki sztucznej fotosyntezie i butelce wody zaopatrzymy domy w taniutką energię (wideo)
Katarzyna Kieś
Katarzyna Kieś

Wiem, że tytuł tego wpisu brzmi mało poważnie, ale obiecujące wyniki eksperymentów prowadzonych w ramach projektu ARPA-E wskazują na to, że mając pod ręką butelkę wody, będziemy w stanie zaspokoić zapotrzebowanie domu na energię.

Wiem, że tytuł tego wpisu brzmi mało poważnie, ale obiecujące wyniki eksperymentów prowadzonych w ramach projektu ARPA-E wskazują na to, że mając pod ręką butelkę wody, będziemy w stanie zaspokoić zapotrzebowanie domu na energię.

A przynajmniej zaspokoić je w pewnej części. Przepis jest prosty: zwyczajną wodę należy rozbić na tlen i wodór, wykorzystując do tego reakcje podobne tym, które zachodzą w procesie fotosyntezy, światło słoneczne oraz obecność dwutlenku węgla.  Wodór i tlen trafiają potem na elektrody ogniwa paliwowego - i produkcja energii rusza pełną parą. Warunkiem powodzenia eksperymentu jest posiadanie odpowiedniego katalizatora.

Dan Nocera, chemik pracujący nad opisywaną technologią, twierdzi, iż z butelki wody można uzyskać naprawdę dużą ilość energii. Szalenie taniej energii. Na potwierdzenie podaje, że w ciągu czterech godzin można tą metodą wyprodukować ok. 30 kWh energii.

Jeśli istotnie wydajność procesu jest tak wielka, jak wynika z informacji uczestników projektu wytwarzania energii w procesie sztucznej fotosyntezy, technologia ta może stać się autentyczną rewolucją w dziedzinie energetyki. A każde gospodarstwo domowe będzie mogło uniezależnić się od zewnętrznych dostawców prądu. Brzmi zachęcająco, prawda?

O metodzie możecie usłyszeć od samego Dana Nocery - opowiada o niej w poniższym filmie.

Faces of the Recovery Act: Sun Catalytix

Źródło: Popsci

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)