Już 27 lutego najnowszy przebój Techlandu – Dying Light – zadebiutuje na rynku brytyjskim. Z tej okazji twórcy gry przygotowali jej specjalną wersję o nazwie My Apocalypse. Jej cena zwala z nóg, ale to, co dostajemy w pakiecie jest naprawdę wyjątkowe! Na co może liczyć szczęśliwy nabywca?
Zacznijmy od elementów, które można uznać za standardowe:
- 4 gry Dying Light w steelbookach z autografami twórców
- 2 pary słuchawek Razer Tiamat
- Noktowizor Dying Light wraz z pakietem pieluch dla dorosłych – to zestaw dla tych, którzy lubią grać w nocy
- Figura Volatile. Figurki w edycjach kolekcjonerskich to standard, ale ta ma wielkość człowieka!
- Zdjęcie twarzy nabywcy, które zostanie nałożone na model występującego w grze Nocnego Łowcy
To jednak nie wszystko! Kupując My Apocalypse dostaniemy jeszcze kilka dodatkowych bonusów. Będą to:
- Wycieczka do siedziby Techlandu – w planie spotkanie z twórcami gry i impreza, w której weźmie udział ulubieniec tłumów, Steve the Zombie Colsuntant.
Dying Light - Steve The Zombie Consultant
- Mecz z twórcami gry, z góry wygrany przez nabywcę, nawiązujący do DLC Be the Zombie.
- Lekcje parkouru, uwzględniające zachowanie podczas ataku zombie, przeprowadzone przez profesjonalistów z Ampisound (to oni przygotowali promujący grę materiał Dying Light Parkour POV)
Dying Light - Zombie Escape Parkour POV 🧟
- Dying Light Zombie Home – dom, a właściwie schron na wypadek zombiekalipsy, zbudowany przez firmę Tiger Log Cabins i wyposażony m.in. magazyn na broń, awaryjne wyjście i Xboksa z telewizorem, na którym w bezpiecznym schronieniu będziemy mogli grać w Dying Light.
Jak się Wam podoba taki zestaw?
Myślicie, że znajdzie się chętny, gotowy zapłacić za Dying Light tak dużą kwotę? Nawet, jeśli nikt jej nie kupi, to i tak gra zyska dzięki My Apocalypse dodatkową reklamę i prawdopodobnie taki jest główny cel tej edycji gry. Ale chyba nikt nie będzie miał tego Techlandowi za złe. Wypada raczej pogratulować, że firma – nie po raz pierwszy - potrafi zareklamować swój produkt w naprawdę dobrym stylu.