Ekoturystyka – co to takiego?

Strona głównaEkoturystyka – co to takiego?
25.01.2010 15:00
Ekoturystyka – co to takiego?
Sabina Stodolak
Sabina Stodolak

Od kilkunastu lat, panuje moda na „eko”, czyli powrót do natury i życie w sposób nie zakłócający naturalnego środowiska. Ekologiczne podejście do życia przejawia się we wszystkich obszarach życia, również w turystyce. Takie „eko” podejście do turystyki, to ekoturystyka.  Na czym polega ekoturystyka i kim jest ekoturysta?

Od kilkunastu lat, panuje moda na „eko”, czyli powrót do natury i życie w sposób nie zakłócający naturalnego środowiska. Ekologiczne podejście do życia przejawia się we wszystkich obszarach życia, również w turystyce. Takie „eko” podejście do turystyki, to ekoturystyka.  Na czym polega ekoturystyka i kim jest ekoturysta?

Ekoturystyka – nieco założeń

Ekoturystyka to ruch turystyczny, który zakłada świadomość ekologiczną turysty. Chodzi o to, aby zachować naturalne środowisko i poprzez turystykę wspierać rozwój zachowań pro ekologicznych. Turysta podróżujący w nurcie „eko” nie zakłóca rozwoju przyrody i swoim zachowaniem nie przyczynia się do jej dewastacji. Jest zintegrowany z przyrodą i jej zasobami, a jego działania pozwalają zasoby te zachowywać i odnawiać.

Mówiąc wprost, jest to taki rodzaj spędzania urlopu, który związany jest z naturą, poznawaniem przyrody i jej piękna a jednocześnie nie powoduje zanieczyszczenia środowiska i nie wpływa na nie źle (tak jak na przykład zbyt duży napór turystów na Antarktydę wpływa negatywnie na klimat koła podbiegunowego).

Kim jest ekoturysta?

Ekoturyści należą do wszystkich grup wiekowych, choć najwięcej jest wśród nich osób miedzy 30 a 45 rokiem życia. To ludzie, którym zależy na tym, by urlop spędzić w pięknych okolicach, szanując naturalny ekosystem. Są to osoby, które doceniają piękno przyrody, dbają o nią i chcą aby się mogła rozwijać. Ekoturysta nie będzie więc krzyczał w lesie, śmiecił, zabierał „pamiątek” w postaci szyszek czy roślin, pod namiotem nie będzie mył naczyń „Ludwikiem” w strumyku i nie będzie robił zdjęć z lampą błyskową w Stavkirke.

Ekoturyści na wyjazd pojadą pociągiem (a najlepiej na rowerze), a nie trzema samochodami, a obiad zjedzą w lokalnej gospodzie a nie Mc Donalds. Ekoturysta nie stroni też od muzeów i obiektów związanych z dziedzictwem kulturowym.

Ekoturyści wybierają więc na urlop takie miejsca, które są piękne pod względem przyrodniczym i w miarę naturalne i nie skażone. Siłą rzeczy, wyjazd do Paryża, lub na zatłoczoną plażę w Copacabanie, nawet jeśli nie będziesz śmiecił, trudno będzie nazwać ekoturystyką.

Formy ekoturystyki

Laikom, ekoturystyka kojarzy się z nudnymi wakacjami spędzonymi na wsi wypełnionymi spacerami po lesie. Tymczasem ekoturystyka ma wiele form – są tu zarówno wyjazdy wypoczynkowe (czyli owe spacery po lesie), ale również bardziej aktywne i przygodowe formy wypoczynku (wspinaczka skałkowa, nurkowanie itd.). Chodzi jedynie o to, by nie naruszać naturalnego środowiska, ale mu się przyglądać i towarzyszyć.

Czy ekoturystyka jest tożsama z agroturystyką?

Ekoturystyka z agroturystyką bywa bardzo często mylona. I choć obie formy turystyki mają kilka cech wspólnych, to nie są to identyczne pojęcia ani też takie same formy wypoczynku. Agroturystyka zwana jest inaczej turystyką wiejską. Turysta spędza urlop w przystosowanym do tego celu gospodarstwie wiejskim i choć tak jak w przypadku ekoturystyki ma kontakt ze społecznością tubylczą i poznaje życie ludzie zamieszkujących dany teren, to bardziej nastawiony jest na aktywności związane z życiem wiejskim niż naturą per se. W gospodarstwie agroturystycznym, gospodarz zapewnia turystom ciekawe i atrakcyjne spędzenie czasu i zapoznając turystę z takimi obszarami pracy gospodarza jak rolnictwo, przetwórstwo, rękodzieło itp.  Agroturysta nie musi jednak być (i często nie bywa) świadomy ekologicznie.

Ekoturystyka jest stosunkowo młodym kierunkiem turystyki, który jednak dość mocno się rozwija, tak jak rozwija się moda na bycie „eko”. Ekoturystykę, można uprawiać praktycznie w każdym miejscu na świecie. W Polsce również, a o tym, gdzie najlepiej, niedługo napiszę.

Udostępnij:
Komentarze (1)