Era wszędobylskich solarów

Era wszędobylskich solarów17.01.2009 21:26
Era wszędobylskich solarów
Katarzyna Kieś

Szykuje się kolejna rewolucja technologiczna: ogniwa fotowoltaiczne będzie można montować praktycznie wszędzie. Co ciekawsze, ultranowoczesne solary wcale nie będą przypominać tradycyjnych sztywnych paneli ani elastycznych taśm. Przyjmą formę, nazwijmy to, "na żądanie".

Supernowoczesne solary będą w obudowach telefonów komórkowych,  w tkaninach, tworzywach sztucznych,  papierze... Wdrukowane, wplecione, wtopione... Tak doskonałą integrację z tworzywem podstawowym zapewni tym ogniwom ich struktura organicznych polimerów przewodzących.

Naukowcy już dawno zainteresowali się związkami polimerowymi, posiadającymi w łańcuchu wiązania sprzężone. Od kilku lat wiedzieli też, że syntetyki o właściwościach przypominających półprzewodniki mogą zrewolucjonizować solary.  Nie potrafili jednak wyjaśnić mechanizmu przepływu prądu przez polimery sprzężone, ani przewidzieć, co stanie się z zaabsorbowanym światłem w syntetyku.  Teraz wiedzą już, że cały proces przemiany światła słonecznego w prąd elektryczny i wędrówkę tego ostatniego wzdłuż łańcucha polimerowego tłumaczą zasady mechaniki kwantowej i zjawisko superpozycji w świecie kwantów.

Szykuje się kolejna rewolucja technologiczna: ogniwa fotowoltaiczne będzie można montować praktycznie wszędzie. Co ciekawsze, ultranowoczesne solary wcale nie będą przypominać tradycyjnych sztywnych paneli ani elastycznych taśm. Przyjmą formę, nazwijmy to, "na żądanie".

Supernowoczesne solary będą w obudowach telefonów komórkowych,  w tkaninach, tworzywach sztucznych,  papierze... Wdrukowane, wplecione, wtopione... Tak doskonałą integrację z tworzywem podstawowym zapewni tym ogniwom ich struktura organicznych polimerów przewodzących.

Naukowcy już dawno zainteresowali się związkami polimerowymi, posiadającymi w łańcuchu wiązania sprzężone. Od kilku lat wiedzieli też, że syntetyki o właściwościach przypominających półprzewodniki mogą zrewolucjonizować solary.  Nie potrafili jednak wyjaśnić mechanizmu przepływu prądu przez polimery sprzężone, ani przewidzieć, co stanie się z zaabsorbowanym światłem w syntetyku.  Teraz wiedzą już, że cały proces przemiany światła słonecznego w prąd elektryczny i wędrówkę tego ostatniego wzdłuż łańcucha polimerowego tłumaczą zasady mechaniki kwantowej i zjawisko superpozycji w świecie kwantów.

Zrozumienie prawideł zjawiska otworzyło naukowcom drogę do kontrolowania przebiegu procesu. A skoro kwanty i molekuły podlegają kontroli, to można zabrać się za wymyślanie ewentualnych zastosowań polimerów absorbujących światło słoneczne i przewodzących prąd.  W wydaniu eko oznacza to możliwość tworzenia lekkich, wielopostaciowych, elastycznych, cienkich i szalenie tanich ogniw fotowoltaicznych. Również na tworzywach nośnych ulegających biodegradacji.

Co to oznacza dla przeciętnego użytkownika np. komórki? Że posiadając aparat, który obudowano plastikiem światłoczułym, może sobie darować kupno ładowarki. Nawet tej solarnej.

Fot.:sxc

Źródło: Daily Tech

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)