Fable: The Journey - bez broni, bez kontrolera... bez sensu
Niektórzy z młodszych graczy mogą nie pamiętać, ale były kiedyś takie gry jak "Virtual Cop" czy "Time Crisis", w których gracz nie sterował postacią, tylko kierował celowniczek gdzie było trzeba i strzelał. Dzisiaj takie tytuły to wyjątki. Peter Molyneux chciałby je wskrzesić za pomocą Kinecta. Problem w tym, że ten "kontroler" nie nadaje się do niczego więcej niż radosnego odbijania czerwonych piłeczek z podchmielonymi znajomymi