Facebook blokuje nadaktywnych internautów

Facebook blokuje nadaktywnych internautów
07.12.2009 13:52
Facebook blokuje nadaktywnych internautów
Andrzej Biernacki
Andrzej Biernacki

Na pierwszy rzut oka John VanPelt z Kansas City to idealny użytkownik Facebooka. Ma wielu znajomych, ciągle publikuje jakieś wpisy, loguje się regularnie. Mężczyzna został jednak zablokowany przez administratorów społecznościowej witryny. Nie wiadomo dokładnie dlaczego.

Na pierwszy rzut oka John VanPelt z Kansas City to idealny użytkownik Facebooka. Ma wielu znajomych, ciągle publikuje jakieś wpisy, loguje się regularnie. Mężczyzna został jednak zablokowany przez administratorów społecznościowej witryny. Nie wiadomo dokładnie dlaczego.

VanPelt uczy w szkole. Facebooka wykorzystuje do utrzymywania kontaktów z obecnymi i byłymi uczniami. W ciągu kilku tygodni nauczyciel praktycznie uzależnił się od serwisu. Był przekonany, że jest miły dla ludzi i nie narusza regulaminu.

Kilka dni temu moderatorzy witryny poinformowali go, że jego konto zostało zablokowane. VanPelt stracił możliwość wysyłania i odbierania wiadomości. Kilkakrotnie prosił o wyjaśnienie sprawy. W odpowiedzi dostawał jedynie komunikat: "Facebook wprowadza pewne ograniczenia, które mają chronić innych przed niewłaściwymi zachowaniami".

Nauczyciel nie ma pojęcia czym uraził cenzorów serwisu. Przedstawiciele Facebooka nie odpowiedzieli nawet na zapytania dziennikarzy. Niezależni eksperci przypuszczają, że VanPelta oskarżono o spamowanie. Mężczyzna najprawdopodobniej publikował zbyt wiele wpisów i robił to za często.

Problem niesłusznego blokowania kont dotyczy tysięcy użytkowników. Wątek pomocy technicznej poświęcony temu zjawisku był jednym z najbardziej rozbudowanych. Później Facebook przeprojektował swoje FAQ i usunął całą sekcję. Narzekania fanów serwisu można nadal znaleźć za pomocą Google.

Trudno oczekiwać, że mechanizmy zabezpieczające witryny będą doskonałe. Po Facebooku można było jednak spodziewać się bardziej indywidualnego podejścia do użytkownika. Moderatory powinni chociaż pobieżnie czytać wpisy oskarżonych. Ale przy 350 milionach internautów jest to zapewne bardzo trudne ;).

Źródło: KansasCity.com

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)