Facebook zamknął fanpage z 340 tys. fanów. Za spam, którego nie było

Tu jeszcze do niedawna był duży fanpage
Tu jeszcze do niedawna był duży fanpage
Marta Wawrzyn

17.09.2013 14:00, aktual.: 13.01.2022 10:39

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Matt Kruse poświęcił cztery lata na budowanie fanpage'u. Uzbierał prawie 340 tys. fanów. Wszystkich stracił w jednej chwili: Facebook najzwyczajniej w świecie usunął stronę za spam. Lepiej nie przywiązywać się do swojego fanpage'u?

Matt Kruse poświęcił cztery lata na budowanie fanpage'u. Uzbierał prawie 340 tys. fanów. Wszystkich stracił w jednej chwili: Facebook najzwyczajniej w świecie usunął stronę za spam. Lepiej nie przywiązywać się do swojego fanpage'u?

Gazeta.pl radzi dzisiaj, by nie ufać Facebookowi, bo efekty naszej pracy mogą zostać usunięte jednym kliknięciem.

Jak stracić 340 tys. fanów w jeden dzień

Poszkodowanym jest Matt Kruse, właściciel strony Social Fixer, której, jak widać, już nie ma. Fanpage miał 338 050 lajków, których zdobywanie trwało cztery lata. Wszystko to znikło w jednej chwili – Kruse otrzymał tylko informację, że stronę usunięto za spam. Administratorom fanpage'u zablokowano też prywatne konta na kilkanaście godzin.

Problem w tym, że żadnego spamu prawdopodobnie nie było. Tak przynajmniej twierdzi właściciel feralnego fanpage'u, a my nie mamy powodów, żeby mu nie wierzyć. Jeśli coś się Facebookowi mogło nie podobać, to chyba przede wszystkim produkt promowany na fanpage'u: Social Fixer to nieautoryzowana wtyczka do przeglądarki, używana przez wielu internautów, po to by zmienić interfejs Facebooka.

Najbardziej prawdopodobne jest, że właśnie to nie podobało się Facebookowi. Ale zamknięcie strony bez ostrzeżenia i zablokowanie jej adminów wydaje się działaniem co najmniej zaskakującym. Zwłaszcza że fanpage przecież istniał od lat.

Nawet nie wiesz, kiedy znikniesz

Takie sytuacje przytrafiają się niestety częściej. Gazeta.pl przywołuje przykład Kasi Tusk, której kiedyś usunięto fanpage. Po interwencji w Facebooku i kilku dniach czekania córka premiera swoją stronę odzyskała.

Zdarzało się też już, że różne inne wojenki polsko-polskie kończyły się usunięciem fanapage'u albo konta na Twitterze (problem z blokadą na Twitterze miał kiedyś na przykład prawicowy bloger Grzegorz Wszołek). Mechanizm jest prosty: jeśli serwisy społecznościowe otrzymują mnóstwo skarg od użytkowników na jakiś profil, czasem go po prostu blokują. Oczywiście te skargi nie muszą mieć związku z rzeczywistością, mogą być zmasowaną akcją mającą na celu dokopanie komuś, kogo się nie lubi.

Można wyjaśniać, że nie jest się wielbłądem i próbować odzyskać konto. Często to się udaje. A czasem niestety pozostaje tylko założyć nowe konto.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)