Facet w szlafroku podróżuje przez świat. Śledzą go tysiące internautów

Facet w szlafroku podróżuje przez świat. Śledzą go tysiące internautów
19.06.2014 13:19
Facet w szlafroku podróżuje przez świat. Śledzą go tysiące internautów
Marta Wawrzyn
Marta Wawrzyn

Oto kolejny dowód na to, że wystarczy fajny pomysł, aby zdobyć armię obserwujących na Instagramie i zaznać internetowej sławy.

BathrobeCrusader nie potrzebuje wymyślnych filtrów na Instagramie – wystarczy, że pojawia się w kolejnych miejscach w szlafroku i ktoś mu robi zdjęcie. Mimo że do tej pory zamieścił zaledwie 27 postów, już ma ponad 4 tysiące obserwujących i po kilkaset lajków pod każdym zdjęciem.

Gość w szlafroku zwiedza Europę

Podróż rozpoczęła się 23 maja, w Londynie, przed Pałacem Buckingham.

Potem był Amsterdam, Paryż, Wersal, Genewa, Alpy. Okazało się, że w szlafroku można podziwiać Mona Lisę, żyrandole w Wersalu, górskie widoki i wnętrza piwnic z winem. I wszędzie można czuć się jak w domu, bo niby czemu komuś miałby przeszkadzać facet w szlafroku z gazetą w ręku? Sherlockowi też zdarzało się tak chodzić w środku dnia.

Każdy może zostać królem Instagrama

Do podróżnika w porannym odzieniu napisał dziennikarz Mashable, ale okazał się on mało rozmowny. Nie powiedział nawet, jak naprawdę się nazywa, a na większość pytań odpowiadał lakonicznie. Nie wyjaśnił, skąd pomysł i czemu akurat szlafrok, napisał tylko, że pojawia się tam, gdzie uważa, że będzie pasował.

Ten facet to kolejny dowód na to, że w Internecie zaistnieć może każdy, liczy się oryginalny pomysł. Fotki śniadania, obiadu i kolacji z najlepszym nawet filtrem nie wystarczą, żeby zostać następną internetową sławą. Zdjęcia kątów, rogów i narożników, które wrzuca raper Wojtek Sokół, dziwią i zaskakują, ale niekoniecznie w pozytywnym sensie.

Ale nie brakuje na Instagramie niezłych fotografów, którzy mają na siebie pomysł. Również wśród Polaków. Nic tylko śledzić – albo brać przykład.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)